Monitorowanie przewozów bez lokalizatorów, ale za to obejmie kolej

3D rendering of generic railroad transportation concept

W kolejnej wersji nowelizacji ustawy o systemie monitorowania przewozu towarów (datowanej na 24.07.2017 r.) zrezygnowano z pomysłu satelitarnego monitorowania przewożonych towarów. Przewoźnicy nie będą więc zobowiązani do stosowania urządzeń mobilnych, zwanych lokalizatorami, które w pierwotnym zamyśle ustawodawcy miały umożliwić organom skarbowym śledzenie przemieszczanych przesyłek. Wiele pomysłów, które wprowadza aktualny projekt zmian, jest efektem kilkumiesięcznych doświadczeń stosowania dotychczas obowiązujących przepisów dotyczących monitorowania przewozów tzw. „towarów wrażliwych”.

W analizowanym okresie dostrzeżono, że przewóz samych tylko wyrobów energetycznych koleją wzrósł niemal  o 100 %, co może być efektem objęcia transportu drogowego monitorowaniem. W celu ograniczenia możliwości wykorzystywania transportu kolejowego do nielegalnego przewozu „wyrobów wrażliwych” zdecydowano się na objęcie również tego rodzaju transportu obowiązkami wynikającymi z ustawy o monitorowaniu drogowego przewozu towarów. Pierwszym widocznym tego następstwem jest zmiana tytułu powyższej ustawy na „ustawę o monitorowaniu przewozu towarów”. Odpowiednio też dostosowano jej zapisy, tak aby uwzględniały one specyfikę transportu kolejowego.

Jakie zmiany?

Rozszerzono pojęcie „kierującego” o maszynistę,  a definicję „środka transportu” o pojazd kolejowy bez napędu (czyli wagon) w rozumieniu ustawy o transporcie kolejowych. Przewozem towarów będzie nie tylko ich przemieszczanie po drodze publicznej,  ale również po krajowej sieci kolejowej. W przypadku transportu drogowego, jeżeli w trakcie kontroli ujawniono określone nieprawidłowości, możliwe jest zatrzymanie towaru i środka transportu. W przypadku przewozu realizowanego koleją nie będzie to możliwe. Kontrola będzie mogła być dokonana np. na bocznicy kolejowej w miejscu dostarczenia towaru. Odpowiednio też mają być zmienione zapisy dotyczące danych, które musi zawierać zgłoszenie w przypadku transportu kolejowego, np. konieczne będzie podania europejskiego numeru pojazdu kolejowego, tzw. EVN.

W aktualnym projekcie zmian, podobnie jak w poprzednim, zakres towarów podlegających monitorowaniu już nie będzie definiowany przy zastosowaniu dwóch klasyfikacji, tj. Polskiej Klasyfikacji Towarów i Usług (PKWiU) i Nomenklatury Scalonej (CN). Niespójność pomiędzy nimi powodowała wątpliwości interpretacyjne, np. dotyczące tego, czy monitorowaniem powinien być objęty mieszczący się w pozycji  CN 3824 beton budowlany do wylania. Projekt przewiduje, że towary podlegające ustawie będą opisane wyłącznie za pomocą Nomenklatury Scalonej (CN) z ewentualnym doprecyzowaniem, że w przypadku niektórych pozycji chodzi wyłącznie o mieszczące się w niej wyroby akcyzowe. Trzeba jednak pamiętać, że ministrowi finansów pozostawiono furtkę, aby w drodze rozporządzenia rozszerzyć zakres towarów, w stosunku do których to monitorowanie będzie mogło być stosowane. Np. systemem monitorowania będą mogły być objęte deficytowe produkty lecznicze, co do których występuje proceder ich nielegalnego wywozu za granicę. Jednocześnie przewiduje się, że minister finansów będzie upoważniony, aby w drodze rozporządzenia wyłączyć z systemu monitorowania przewóz towarów z uwagi na ich specyfikę lub specyfikę przewozu.

W związku z licznymi postulatami minister finansów zaproponował taką zmianę definicji „zgłoszenia”, dzięki której w przypadku przewozu od jednego nadawcy towaru do jednego odbiorcy towaru, do jednego miejsca dostarczenia towaru, jednym środkiem transportu zgłoszenie będzie mogło obejmować towary różnego rodzaju, tzn. o różnych pozycjach CN, np. 2710 i 3403, o ile ilość każdego z nich przekracza określonych limitów (500 kg lub 500 litrów). W takiej więc sytuacji zamiast wielu zgłoszeń dla każdego rodzaju towarów, wystarczające będzie przesłanie jednego zbiorczego zgłoszenia. Nie uwzględniono natomiast postulatu przedłużenia terminu ważności numeru referencyjnego (obecnie wynosi on 10 dni), a także nie zgodzono się na to, aby ilości towarów podawana była tylko w jednostkach masy (kg), a nie również objętości (litrach).

Więcej o systemie monitorowania przewozu można przeczytać tutaj.

Szczególne kontrowersje

Nowością, która budzi szczególne kontrowersje przedsiębiorców, jest uprawnienie organów skarbowych, aby jeżeli uznają to za uzasadnione, żądać przedstawienia im w miejscu dostarczenia towaru lub w najbliższym oddziale celnym, środka transportu w celu przeprowadzenia kontroli. Przewoźnik będzie miał obowiązek, aby telefonicznie poinformować właściwy organ o planowanym dostarczeniu towaru do wskazanego miejsca. Niewykonanie powyższych obowiązków sankcjonowane będzie karą pieniężną w wysokości 20 000 zł. Wprowadzono też karę w wysokości aż 100 000 zł nakładaną na przewoźnika, za niedostarczenie zgłoszonego towaru do miejsca, do którego powinien zostać dostarczony albo miejsca, w którym przewóz na terytorium kraju powinien być zakończony, w sytuacji gdy nie ustalono podmiotu który towary nabył lub posiada lub nie ustalono miejsca zakończenia przewozu.

Ustawa o systemie monitorowania przewozów od początku, kiedy pojawiły się zapowiedzi jej wprowadzenia, budziła wiele obaw i kontrowersji, szczególnie wśród przedstawicieli branży transportowej. O niedoskonałości tej regulacji świadczy chociażby fakt, że już niewiele po ponad miesiącu jej obowiązywania pojawił się pierwszy projekt jej zmiany. Planowana nowelizacja ma przede wszystkim usunąć dotychczasowe wątpliwości interpretacyjne. W tym zakresie należy ocenić ją pozytywnie. Niemniej zwiększa ona jednocześnie obciążenia administracyjne poprzez objęcie systemem monitorowania także transportu kolejowego. Zakłada się również zaostrzenie jej sankcyjności za pomocą wysokich kar pieniężnych.

Paweł Kaczmarek

przycisk_jpk_2

Zapraszamy do oglądania i subskrypcji nowej serii wideokomentarzy!

Karol prawi - odc. 6

Avatar

Jesteśmy jedną z wiodących organizacji audytorsko-doradczych na świecie. Wiedza, doświadczenie i zaangażowanie ponad 3000 partnerów oraz 47 000 pracowników Grant Thornton dostępne są dla klientów w 142 krajach. W Polsce działamy od 24 lat, a ponad 500-osobowy zespół oraz obecność w kluczowych aglomeracjach (Warszawa, Poznań, Katowice, Wrocław, Kraków i Toruń) zapewniają nam bliski kontakt z klientami oraz umożliwiają realizację wymagających projektów w obszarze usług audytorskich, doradztwa podatkowego, gospodarczego, europejskiego oraz prawnego, a także outsourcingu rachunkowości, kadr i płac bez względu na wielkość, rodzaj i lokalizację biznesu klienta. Klienci firmy to ponad 1600 podmiotów rocznie, w tym kilkadziesiąt spółek notowanych na GPW oraz firmy z top 500 największych przedsiębiorstw działających w naszym kraju.

Zobacz także

Skomentuj