Klauzula najwyższego uprzywilejowania i stawki celne w kontekście wojny w Ukrainie.

Jak wynika z doniesień prasowych, państwa G7 oraz Unia Europejska rozważają cofnięcie Rosji tzw. klauzuli najwyższego uprzywilejowania. Ma to być narzędzie nacisku na ten kraj w związku z jego agresją na Ukrainę. Przy tej okazji warto przybliżyć co to oznacza oraz jak jest zbudowany system stawek celnych. Ma to bowiem bezpośrednie przełożenie na wysokość obciążeń, które przedsiębiorca musi ponieść w związku z przywozem lub wywozem towarów.

Ważne: Pozbawienie Rosji klauzuli najwyższego uprzywilejowania nie spowoduje automatycznie wzrostu ceł na import rosyjskich towarów.

Zasady ogólne

Polska i inne kraje UE stanowią z punktu widzenia przepisów celnych jeden obszar, na którym obowiązuje jednolita taryfa. Oznacza to, że stawki celne na importowane do UE towary są takie same w każdym kraju UE. Ewentualne różnice w zakresie należności przywozowych wynikać mogą jedynie z różnic w wysokości stawek VAT obowiązujących w poszczególnych państwach. Przyzwyczailiśmy się już do tego, że stawki celne są bądź niskie, bądź wynoszą zero, a na należności przywozowe składają się głównie podatki importowe (VAT, ewentualnie akcyza). Sytuacja taka jest następstwem ogólnoświatowego trendu do liberalizacji barier w handlu międzynarodowym, przejawiającego się w obniżaniu ceł.

KNU

Mechanizmem, który ma na to znaczący wpływ, jest właśnie obowiązywanie wspomnianej klauzuli najwyższego uprzywilejowania (tzw. KNU). W skrócie oznacza ona, że jeżeli w określonym gronie państw, jedno z nich udzieli innemu pewnych korzyści, np. zmniejszy obciążenia celne na importowane z tego kraju towary, to taki sam przywilej musi być udzielony wszystkim innym krajom z tego grona. Taką grupę tworzą właśnie państwa należące do Światowej Organizacja Handlu (ang. World Trade Organization – WTO). Przynależność do niej, dzięki mechanizmowi KNU zapewnia, że nie dochodzi do dyskryminacji w handlu, co z kolei gwarantuje równe traktowanie państw należących do tej organizacji. Powyższe ma dla obowiązującej w UE taryfy celnej takie znaczenie, że podstawowe stawki celne określone w tej taryfie, są to właśnie stawki stosowane wobec krajów będących członkami WTO. Są to tzw. stawki konwencyjne.

Rosja a WTO

Rosja, po osiemnastu latach rokowań akcesyjnych, stała się w 2012 roku 156. członkiem WTO. Protokół o przystąpieniu do WTO ratyfikował zresztą prezydent Władimir Putin. Pozbawienie Rosji KNU byłoby w istocie wstępem do tego, aby kraj ten dyskryminować w handlu międzynarodowym, w szczególności poprzez podwyższenie ceł na importowane z Rosji towary. Oczywiście może ona na forum WTO protestować, jednak po pierwsze, proces ten będzie raczej długotrwały, a po drugie, decyzje są tam podejmowane większością głosów. Pozbawienie Rosji KNU może, choć wcale nie musi, wiązać się z nałożeniem ceł zaporowych na importowane z niej towary. O wysokości ceł na towary z Rosji decydować bowiem będą poszczególne kraje (w tym UE). I tutaj pojawia się pytanie, czy, a jeśli tak – to ile krajów oraz które z nich będą skłonne, aby takie zaporowe cła na rosyjskie towary wprowadzać. Zwłaszcza, że tego rodzaju działania stanowią broń obosieczną, uderzającą również w kraje, które ją stosują. Warto tutaj nadmienić, że już na początku marca Kanada ogłosiła odebranie Rosji i Białorusi klauzuli największego uprzywilejowania w stosunkach handlowych, co skutkowało podniesieniem ceł na towary z tych krajów do 35%.
Rosja jest eksporterem głównie paliw mineralnych. Jednocześnie, dla wielu krajów UE, w tym dla Polski, zastąpienie paliw stamtąd sprowadzanych dostawami z innych kierunków, byłoby niezmiernie trudne. Wprowadzenie więc w krótkim czasie ceł zaporowych na rosyjskie paliwa wydaje się mało prawdopodobne, skutkowałoby to bowiem wzrostem ich cen na rynku europejskim.

Inne narzędzia polityki celnej

Warto pamiętać, że w handlu międzynarodowym, paleta narzędzi, które uderzają w inne państwa, jest szeroka. Wspomnieć można chociażby o cle antydumpingowym. Aby jednak je wprowadzić, konieczne jest udowodnienie, w ramach postępowania antydumpingowego prowadzonego przez Komisję Europejską, nieuczciwych praktyk krajów-eksporterów. Mianowicie, konieczne jest wykazanie, że cena danego produktu w eksporcie do Unii jest niższa od porównywalnej ceny podobnego produktu ustalonej w kraju wywozu w zwykłym obrocie handlowym (przywóz po cenach dumpingowych). Ponadto, taki przywóz skutkować musi szkodą dla przedsiębiorców z krajów UE.

Polityka w zakresie stawek celnych to nie tylko tworzenie barier i ochrona własnego rynku. Wskazać tu należy na tzw. Ogólny system preferencji celnych (GSP – ang. Generalized System of Preferences). Jest to system preferencyjnych stawek celnych przyznawanych jednostronnie przez Wspólnotę krajom słabiej rozwiniętym. Jego celem jest wsparcie tych krajów poprzez ułatwienie dostępu do unijnego rynku dla pochodzących z nich towarów. W tym celu ustalane są na te towary preferencyjne stawki celne.

Pozbawienie Rosji klauzuli najwyższego uprzywilejowania nie przesądza jeszcze o tym, że cła na wszystkie rosyjskie towary automatycznie wzrosną, a w konsekwencji, że staną się one dla nas droższe. Aby tak się stało, za taką decyzją muszą pójść dalsze kroki UE czy innych poszczególnych państw, polegające na realnym podniesieniu stawek celnych na towary importowane z Rosji.