Wbrew brzmieniu przepisów podatkowych Minister Finansów chce opodatkować likwidację spółki osobowej

fota

Zgodnie z art. 14 ust 3 pkt 10 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych do przychodów nie zalicza się środków pieniężnych otrzymanych przez wspólnika spółki niebędącej osobą prawną z tytułu likwidacji takiej spółki. Przytoczona treść przepisu jest jasna i nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, że w przypadku likwidacji spółki osobowej wypłacone na rzecz wspólników środki pieniężne nie podlegają opodatkowaniu podatkiem dochodowym.

 

Minister Finansów dokonując wykładni celowościowej ogranicza zakres zwolnienia z opodatkowania i interpretuje przepis wbrew wykładni językowej na niekorzyść podatników

Mając na uwadze treść powołanego wyżej przepisu z dużą dezaprobatą przyjmuję stanowisko Ministra Finansów prezentowane w niektórych z wydawanych w ostatnim czasie interpretacjach prawa podatkowego (przykładowo interpretacja z 27 marca br. sygn. IPPB1/415-23/14-2/KS). Stanowisko to sprowadza się do ograniczenia zakresu zwolnienia wyłącznie do środków wydawanych w związku z likwidacją spółki osobowej, które podlegały wcześniej opodatkowaniu przez danego wspólnika.

Minister Finansów opiera swój pogląd na wykładni celowościowej. Takie podejście zasługuje na zdecydowaną krytykę. Bezdyskusyjne jest bowiem to, że podstawowe znaczenie w procesie dokonywania wykładni przepisów podatkowych ma wykładnia językowa. Co więcej odstępstwa od wykładni językowej powinny dotyczyć sytuacji wyjątkowych i dotyczyć przepisów, w odniesieniu do których wykładnia językowa nie daje jednoznacznego rozstrzygnięcia.

Za niedopuszczalne należy uznać sytuację, w której jednoznaczna treść przepisu (wykładnia językowa nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, że środki otrzymane z tytułu likwidacji spółki osobowej nie podlegają opodatkowaniu) jest interpretowana przy zastosowaniu wykładni celowościowej na niekorzyść podatnika!

W powołanej wyżej interpretacji Minister Finansów uznał, że w przypadku likwidacji spółki osobowej powstałej w wyniku przekształcenia spółki kapitałowej, opodatkowaniu podlegają również środki wniesione przez wspólnika jako wkłady do spółki kapitałowej. Tym samym, jeżeli wspólnik wniesie jako wkład do spółki z o.o. przykładowo 1 mln zł, a spółka ta zostanie następnie przekształcona w spółkę osobową i zlikwidowana, to środki odpowiadające wniesionemu wkładowi wypłacone w związku z likwidacją – powinny być zdaniem Ministra Finansów – opodatkowane! Tak więc mało tego, że Minister Finansów w sposób nieuzasadniony stosuje wykładnię celowościową, to czyni to w sposób niewłaściwy.

Wracając do sposobu wykładni przepisów podatkowych – podatnik nie musi posiadać kompetencji pozwalających mu na ocenę celów czy założeń ustawodawcy. Jeżeli treść przepisu jasno określa, że wypłata środków z likwidacji spółki osobowej nie stanowi przychodu, to opodatkowanie takie nie występuje niezależnie od okoliczności. W szczególności nieistotne jest źródło pochodzenia wypłacanych środków. Powołany przepis nie warunkuje bowiem braku opodatkowania w jakikolwiek sposób.

Walka Ministra Finansów z optymalizacjami podatkowymi wszelkimi sposobami obniża zaufanie do Państwa

Należy obiektywnie przyznać, że regulacja zakładająca brak opodatkowania środków otrzymanych z tytułu likwidacji spółki osobowej może w pewnych, specyficznych okolicznościach być wykorzystana przez podatników do optymalizacji obciążeń podatkowych.

O ile mogę zrozumieć troskę fiskusa o straty wynikające z dziurawych przepisów, o tyle zdecydowanie sprzeciwiam się temu, aby dziury te łatać poprzez niekorzystne interpretowanie przepisów w jawnej sprzeczności do ich literalnego brzmienia. Jest to bardzo negatywne zjawisko pogarszające i tak już niski poziom zaufania obywateli do aparatu podatkowego.

Analizując treść wydawanych od jakiegoś czasu interpretacji podatkowych dochodzę do wniosku, że stały się one narzędziem Ministerstwa Finansów do walki z optymalizacjami podatkowymi. Jeżeli przedstawione we wniosku plany podatnika wskazują, iż może on uzyskać korzyść podatkową poprzez zastosowanie określonych rozwiązań, Minister Finansów stara się za wszelką cenę uniknąć wydania pozytywnej interpretacji. Często sięga do zupełnie nieuzasadnionych odmów wydania interpretacji lub powołuje się na wykładnię celowościową (pomimo jednoznacznego brzmienia przepisów).

 

Warto zwrócić uwagę na to jak wiele sporów sądowych podatników z Ministerstwem Finansów w przedmiocie interpretacji podatkowych kończy się wygraną podatników. Niestety wydanie niekorzystnej dla podatnika interpretacji nie wiąże się z żadnymi istotnymi konsekwencjami dla Ministra Finansów. Tym samym fiskus nie ryzykuje zbyt wiele. Niestety jest to bardzo smutny obraz aktualnej rzeczywistości, który ulega systematycznemu pogorszeniu.

 

Rafał Śmigórski

Zobacz także

6 komentarzy

  • ~kobo 14 września 2014   Odpowiedz →

    OTO POlska

  • ~kot 14 września 2014   Odpowiedz →

    po prostu debile przez duze” d” z mf! zapraszam ich bo 1 klasy podstawówki clara non sund interpretanda panowie i pani a celowo to mozecie zonę lub meza wchedozyć,a nie ustawe tłumaczyć

  • ~Paweł 14 września 2014   Odpowiedz →

    Zgodnie z wykładnią teleologiczną, każdy podatnik powinien wiedzieć, iż przepisy podatkowe powstały tylko po to by podatnik jak najwięcej zapłacił. Przepis, który mówi inaczej jest sprzeczny z założeniami tego rządu i kraju.

  • ~Adam 22 września 2014   Odpowiedz →

    Nie znam się zbytnio na ekonomii, ale czy w tym momencie nie będzie podwójnego opodatkowania?

    • ~Rafał 22 września 2014   Odpowiedz →

      Faktycznie podwójne opodatkowanie może wystąpić w niektórych sytuacjach – np. w odniesieniu do wkładu wspólników. Oczywiście trudno pogodzić się z takim skutkiem – bo prowadziłoby to tego, że wspólnik musi zapłacić podatek od pieniędzy, które wniósł do spółki. Jeżeli jednak środki wypłacane przy likwidacji będą miały „pokrycie” w opodatkowanym wcześniej dochodzie dodatkowego podatku nie będzie. To jednak nie wynika w żaden sposób z przepisów …

  • ~Trzpiotka 8 lipca 2015   Odpowiedz →

    Bandyckie państwo,bandyckie przepisy,bandyckie interpretacje. A słyszę,że obecna władza pragnie wszelkie wątpliwości rozstrzygać na korzyść podatnika.O tempora o mores! Sienkiewicz miał rację – pąnstwodbające o interes swych obywateli istnieje u nas tylko teoretycznie.I tylko przestępcy skutecznie egzekwują swoje prawo do niewinności.LOL

Skomentuj