Czy czeka nas światowa reforma podatków?

Według wyliczeń Komisji Europejskiej, kraje UE tracą rocznie około biliona euro przez nieuczciwych podatników, jak i podatników, którzy całkowicie legalnie obniżają efektywną stopę opodatkowania transferując zyski do krajów, w których płaci się niskie podatki lub nie płaci ich w ogóle. Słuszna idea unikania podwójnego opodatkowania w praktyce jest wykorzystywana do korzystania z „podwójnego nieopodatkowania”. Zasady unikania podwójnego opodatkowania zostały opracowane w latach 20-tych XX wieku przez Ligę Narodów i od tego czasu prawie się nie zmieniły. Efekt jest taki, że nie przystają do obecnych czasów i współczesnych gospodarek. Coraz głośniej słychać głosy o potrzebie reformy. Mówi się nawet o konieczności wprowadzenia jednej wspólnej umowy.

 

Walka rządów z wielkimi korporacjami

„Zachodzi niebezpieczeństwo, że zobowiązania podatkowe wielkich korporacji zaczynają stawać się dobrowolną praktyką. To musi się zmienić” – powiedziała w grudniu 2012 r. przewodnicząca komisji finansów Izby Gmin w Wielkiej Brytanii. Na przełomie roku opinia publiczna na Wyspach bulwersowała się sprawą Sturbacks’a. Działająca w Wielkiej Brytanii popularna sieć kawiarni, której przychody w ciągu 15 lat sięgnęły 3 miliardy funtów, (zapłaciła podatek tylko raz, w 2006 r.) Z ksiąg firmy wynikało, że jest na skraju bankructwa, choć jej przychody rosły, a sieć się rozrastała. Firma zmniejszała swoje obciążenia podatkowe  za sprawą transferu zysków do Holandii i Szwajcarii. W podobny sposób działają dzisiaj również inne wielkie koncerny. Google wykorzystuje spółki powiązane w Irlandii i Bermudach, Amazon obniża swoje opodatkowanie księgując sprzedaż europejską w spółce w Luksemburgu. Na czarnej liście są też: Apple, Facebook i inni.

Rządy i międzynarodowe organizacje jednoczą siły

W dobie kryzysu gospodarczego Europa jest zmuszona podjąć wspólne działania. Podczas ostatniego szczytu UE (22 maja 2013 r.) poświęconego m.in. zwalczaniu unikania płacenia podatków oraz oszustw podatkowych, Komisja Europejska zapowiedziała, że przed końcem roku przedstawi projekt przepisów dotyczących przenoszenia zysków między spółkami-matkami a spółkami-córkami koncernów oraz tzw. agresywnego planowania podatkowego. Komisja Europejska zachęca państwa członkowskie do zmian w umowach o unikaniu podwójnego opodatkowania, aby wykluczyć sytuacje, w których pewne transakcje nie zostają w ogóle opodatkowane oraz do opracowania jednolitego przewodnika naliczania stawek podatku od osób prawnych i wprowadzenia wspólnej, skonsolidowanej podstawy opodatkowania. Jednocześnie, w podobnym tonie wypowiadali się ministrowie finansów G20 na ostatnim szczycie w Moskwie, jaki miał miejsce w połowie lutego b.r. Z działaniami tymi korespondują również prace OECD. Trzy miesiące temu organizacja opublikowała BEPS raport „Addressing base Erosion and Profit shifting”. Głównym przesłaniem raportu jest teza, że szkodliwa konkurencja podatkowa powoduje niekorzystne skutki gospodarcze. W raporcie wskazano, że firmy na całym świecie stosują ponad 400 metod optymalizacji podatkowej, przez co stopa opodatkowania zysków niektórych wielkich międzynarodowych korporacji jest wielokrotnie niższa niż firm średniej wielkości. W czerwcu OECD ma przedstawić plany dalszych działań. Podobne prace mają miejsce za oceanem. W Stanach Zjednoczonych przyjęto FATCA,  ustawę o ujawnianiu informacji o rachunkach zagranicznych na cele podatkowe (Foreign Account Tax Compliance Act, FATCA), której celem jest identyfikacja podatników amerykańskich posiadających rachunki w zagranicznych instytucjach finansowych. Ustawa nakłada na zagraniczne instytucje finansowe obowiązek informowania amerykańskich urzędów skarbowych o rachunkach prowadzonych na rzecz podatników / obywateli USA. Działania zapobiegające agresywnemu planowaniu podatkowemu podejmowane są też przez rządy poszczególnych państw. Prace trwają nie tylko we wspomnianej już Wielkiej Brytanii, ale również Holandii, Niemczech, Rosji, Francji…

Polska też zmienia prawo

Określone działania planuje również polski Minister Finansów.  Od 1 stycznia 2014 r. przewidziano m.in. wejście w życie przepisów przewidujących opodatkowanie dochodów kontrolowanych spółek zagranicznych (ang. Controlled Foreign Corporation – CFC). Projektowane przepisy mają w dużym uproszczeniu na celu opodatkowanie w Polsce zysków zagranicznego podmiotu zależnego (rezydenta podatkowego innego państwa), jeśli co najmniej 50% przychodów tego podmiotu pochodzi z tzw. dochodów biernych. W praktyce oznacza to, że uzyskiwanie dochodów    z tytułu sprzedawania udziałów/akcji , dywidend, należności licencyjnych poprzez spółki zagranicznie nie przyniesie oczekiwanego efektu, bowiem dochody te będą opodatkowane w Polsce (faktycznie w Polsce będzie odprowadzona wartość podatku wynikająca z różnicy w opodatkowaniu) – więcej na ten temat w blogu z 22 maja http://www.blog.pl/blog-doradcypodatkowi_blog_onet_pl/?p=711. Warto jednak zauważyć, że opodatkowanie dochodów kontrolowanych spółek zagranicznych nie jest polską inicjatywą. Podobne przepisy (w mniejszym lub większym zakresie) obowiązują już od lat m.in. w Wielkiej Brytanii, na Węgrzech, w Hiszpanii, w Niemczech, Danii, Finlandii, we Włoszech, w Szwecji, we Francji, Portugali, a także w wielu krajach pozaeuropejskich. W dobie kryzysu gospodarczego ograniczenie skutków agresywnego planowania podatkowego staje się priorytetem rządów państw europejskich. Co więcej, kraje podejmują w tym zakresie skoordynowane działania, a opinia publiczna (niechęć zwykłych podatników do praktyk wielkich koncernów) sprzyja wprowadzaniu zmian. Konkretne propozycje powinny być przedstawione już w połowie roku.

 

W mojej ocenie, należy oczekiwać zmian zasad ustalania cen transferowych w odniesieniu do składników niematerialnych i zdecydowanie większej współpracy międzynarodowej w zakresie wymiany informacji. Prawdopodobnie zostaną też zmodyfikowane reguły ustalania zysków przedsiębiorstw, zwłaszcza w odniesieniu do tzw. e-businessu. Osobiście jednak nie wierzę, że skala zmian w najbliższych latach będzie rewolucyjna. Poszczególne kraje posiadają zbyt dużą suwerenność w zakresie podatków dochodowych i ściera się tu zbyt wiele interesów lokalnych, więc wypracowanie wspólnego stanowiska będzie niezwykle trudne.

 

Małgorzata Samborska

Zobacz także

6 komentarzy

  • ~Ola 14 czerwca 2013   Odpowiedz →

    Skala zmian nie będzie rewolucyjna – rząd będzie skubał małych podatników. Dużym wywinąć się łatwiej.

  • ~obserwator 18 czerwca 2013   Odpowiedz →

    a coś wiadomo na temat szczytu G8? Mieli tam mówić właśnie o podatkach.

  • ~Małgorzata Samborska 21 czerwca 2013   Odpowiedz →

    Mimo szumnych zapowiedzi, ustalono niewiele konkretów na szczynie G8. Wprawdzie uczestnicy podpisali deklarację o automatycznej wymianie informacji, ale (jak podaje Reuters) w komunikacie ze szczytu nie ma zobowiązania do stworzenia rejestrów prawdziwych właścicieli takich spółek. Przywódcy G8 zapowiedzieli, że ich rządy przygotują plany działania mające doprowadzić do postępu, jeśli chodzi o zbieranie informacji o takich spółkach i dzielenie się tymi informacjami „stosownie do zróżnicowanych warunków konstytucyjnych”. Odpowiedzialność przerzucono na OECD, G20 i plany działania poszczególnych krajów.

  • ~ernest 1 lipca 2013   Odpowiedz →

    Zadziwia mnie Pani wymieniając Amazon, Google, drobnicę typu Starbucks a słowem nie wspominając o gigantach przemysłu chemicznego i farmaceutycznego, ubezpieczeń a przede wszystkim KORPORACJACH BANKOWYCH. Tam są prawdziwie monstrualne zuski i to głównie ten kapitał unika opodatkowania w rajach typu Kajmany czy Wyspy Dziewicze.
    W tym kontekście i skali, dyskusja jest biciem piany w celu odwrócenia uwagi.
    Warto o tym pomyśleć.
    Osobiście wątpię, czy rządy będące w kieszeni i na usługach tegoż kapitału/lobby i sterowane przezeń G7/G20 są zainteresowane lub władne zmienić stan rzeczy.

    • Małgorzata Samborska 9 lipca 2013   Odpowiedz →

      Bardzo dziękuję za komentarz. Oczywiście ma Pan rację. Kwestie transferu zysków nie ominęły branż, o których Pan wspomina. Podmioty wymienione w moim wpisie to te, które skupiają największą uwagę mediów.

      A przypadek Starbucks’a jest ciekawy ze względu na jego społeczny wymiar.
      Protesty zwykłych obywateli, hasła typu: „they’re our backs not Starbucks”; spadek obrotów będący wynikiem niechęci klientów, spowodowały zmianę polityki podatkowej Starbucks’a. Starbucks w tym roku zapłacił już 5 mln £ podatku. Po raz pierwszy od 2009 r. Jak to powiedziała Pani rzecznik: „We listened to our customers in December and so decided to forgo certain deductions which would make us liable to pay £10m in corporation tax this year and a further £10m in 2014,”.
      Może to faktycznie „drobnica”. Ale pokazuje zmiany w społecznym odbiorze.

  • ~jacek 9 lipca 2013   Odpowiedz →

    Na pewno nie można się spodziewać rewolucyjnych zmian – wypracowanie nawet małych kompromisów na arenie międzynarodowej będzie już ogromnym sukcesem biorąc pod uwagę jednostkowe interesy oraz lobby tych, którzy mają za dużo do stracenia.

Skomentuj