„Karuzela podatkowa” – nie ważne, że Twoja firma jest uczciwa…

Ostatnio coraz częściej można przeczytać w prasie, czy usłyszeć w telewizji o zorganizowanej działalności przestępczej organizowanej przez podatników podatku VAT. Mówi się, że podatnicy uczestniczą w tzw. „karuzeli podatkowej” i czerpią w związku z tym ogromne zyski, oczywiście kosztem budżetu państwa. Proceder ten – jak się okazuje – rozwija się z powodzeniem zarówno w innych krajach Unii jak i w Polsce. Różnica pomiędzy podejściem organów podatkowych do takich przestępstw w Polsce i w Unii Europejskiej polega przede wszystkim na tym, że w Polsce przyjmuje się zasadę, że trzeba znaleźć kogoś, kto zapłaci za straty budżetu. Niestety nie zawsze faktycznie winnego nadużyć. Czasami bowiem ten faktycznie pociągany do odpowiedzialności nie ma absolutnie pojęcia o tym, że uczestniczył w owej „karuzeli podatkowej”.

 

Jak to się dzieje, że niczego nieświadomy podatnik, prowadzący uczciwie działalność gospodarczą może być „wplątany” w działalność „karuzeli podatkowej”?

 

Najczęściej z „karuzelą podatkową” mamy do czynienia wówczas, gdy ten sam towar jest wielokrotnie przedmiotem obrotu w łańcuchu dostaw i ostatecznie powraca do pierwszego ogniwa w łańcuchu dostaw.

 

Aby zobrazować funkcjonowanie karuzeli podatkowej posłużę się najprostszą konstrukcją.

 

 

Powyżej przedstawiony przykład może być oczywiście rozbudowany o niezliczoną liczbę podmiotów znikających, podmiotów pośredniczących bądź dystrybutorów, którzy również czasami pełnią funkcję podmiotów znikających. Na procederze w ramach „karuzeli podatkowej” najczęściej korzystają podmioty znikające oraz dystrybutorzy. Jak się wydaje, największe korzyści podatkowe czerpią podmioty znikające. One bowiem nie wypełniają w ogóle swoich zobowiązań w zakresie podatku VAT. Podmioty takie nie wykazują, ani nabycia towarów, ani też ich dostawy. Owszem, wystawiają faktury VAT na rzecz uczciwych kontrahentów, nie uiszczając jednocześnie podatku VAT od dokonywanych przez siebie transakcji. Podstawowym celem znikającego handlowca jest zbycie jak największej ilości towarów w jak najkrótszym czasie poprzez odprzedaż towarów po cenach nierynkowych. Jak tylko znikający podmiot otrzymuje sygnały o zainteresowaniu organów podatkowych jego działalnością , ten niezwłocznie znika z rynku.

 

Natomiast podmioty pośredniczące z reguły nie mają pojęcia, że w ogóle uczestniczą w przestępczym procederze. Przepływ towarów bowiem występuje, występuje również obrót pieniądza, a podmioty te nakładają rynkowe marże na dokonywane dostawy do następnego nabywcy w łańcuchu dostaw. Jako podmioty pośredniczące często wybierani są podatnicy uczciwie rozliczający się z fiskusem, do których organy podatkowe mają zaufanie. W procederze mogą nieświadomie brać udział podmioty szeroko rozpoznawalne na rynku, których obroty są znaczące, które są podmiotem częstych kontroli podatkowych. Podmioty takie ”otrzymują” rolę podmiotu pośredniczącego (uwiarygodniającego transakcje), który po nabyciu krajowym dokonuje następnie dostawy wewnątrzwspólnotowej bądź eksportu, przy których stosuje się stawkę 0%. Podmiot taki jest często kontrolowany przez organy podatkowe, ponieważ wnosi o zwrot nadwyżki podatku naliczonego nad należnym. Jak pokazują nasze doświadczenia, podmiot taki pomimo licznych bezwynikowych kontroli, działając w zaufaniu do organów państwa i do swoich kontrahentów, posiadając wszelkie niezbędne dowody na przeprowadzane transakcje, może stać się tym, który zostanie oskarżony o czerpanie korzyści z przestępstwa karuzelowego.

 

Z praktyki kontroli podatkowej można wywnioskować, że najłatwiej „złapać” i oskarżyć, tych podatników, którzy działali zgodnie z prawem, którzy byli uczciwi i nie mieli świadomości, że mogą być ogniwem przestępczego łańcucha dostaw. Najtrudniej zaś „złapać” tych nieuczciwych, znikających podatników.

 

Najlepiej zaś każdemu podmiotowi w łańcuchu dostaw powiedzieć, że skoro był ogniwem w tym łańcuchu – nieważne, że nieświadomym i uczciwym – to musi oddać budżetowi: odliczony podatek naliczony od dokonywanych nabyć, zaś z tytułu transakcji wewnątrzwspólnotowych, czy eksportowych niech zapłaci podatek według stawki krajowej (nawet, jeżeli ma wszelkie niezbędne dowody na dokonanie transakcji i zastosowanie stawki obniżonej). Zaś w podatku dochodowym najlepiej, niech wyeliminuje z kosztów podatkowych wydatki na dokonane nabycia, ale przychód niech wykaże. Niestety takie podejście jest bardzo częste. Z pewnością stwierdzić należy, że postępowania takie jest rażąco niesprawiedliwe dla tych, którzy działali uczciwie, w zaufaniu do organów państwa, którzy stali się przypadkowymi uczestnikami łańcucha dostaw. Zaś opisane podejście urzędników pt. „najlepiej ukarać każdego” niejednokrotnie może doprowadzić do upadłości firm i tragedii osobistych. Ewentualna zaś wygrana przed sądem, choć stanowić będzie niewątpliwą satysfakcję, to jednak nie przywróci istnienia niejednego uczciwego podatnika.

 

Należałoby zatem zgłosić postulat, aby organy podatkowe w sposób skrupulatny badały uczestników „karuzel podatkowych”, i aby ewentualne zarzuty postawiały tylko wówczas, gdy pewność co do świadomego uczestnictwa w przestępczym łańcuchu dostaw jest stuprocentowa. Jeżeli zaś na podstawie całokształtu sprawy, takiej pewności mieć nie można, to nie wolno zarzucać uczciwym podatnikom, że uczestniczyli w nielegalnych transakcjach. Takie działanie może zniszczyć nie tylko uczciwego podatnika, jego firmę, pracowników, ale również może mieć negatywny wpływ na rozwój gospodarczy naszego państwa.

 

Beata Hudziak      

Zobacz także

7 komentarzy

  • ~Jan Kowalski 13 listopada 2009   Odpowiedz →

    A jakie jest Państwa stanowisko na temat ostatnio głośnych podatków od lokat z codzienna kapitalizacją? Trzeba będzie go zapłacić wg Was czy nie w zeznaniu rocznym? PWC twierdzi np, że nie.

  • ~Karol 13 listopada 2009   Odpowiedz →

    Pani Hudziak coś takiego jak nieświadomości i uczciwość w tym systemie nie istnieje. System podatkowy ma zmaksymalizować zyski przedsiębiorstwa jakim jest III RP, po za tym Pani jak najbardziej zdaje sobie z tego sprawę gdyż pisze Pani „…ale również może mieć negatywny wpływ na rozwój gospodarczy naszego państwa.” co można tłumaczyć na spadek wpływów podatkowych. Najpierw odwołuje się pani do litości urzędników państwa, a następnie do ich chciwości. Oba argumenty są nie trafione, korporacje mają troszkę inne uczucia niż ludzie polecam : http://cio.cxo.pl/news/66321/Psychopatyczna.korporacja.htmlMamy tu do czynienia z psychopatyczną korporacją urzędniczą i najlepszą strategią obrony jest bycie NIESTRAWNYM. A jak się jest smacznym tłustym kąskiem to zostanie się ZJEDZONYM.

  • ~tom 16 listopada 2009   Odpowiedz →

    To jest metoda działania wszystkich naszych organów ścigania nie tylko fiskusa. Więcej już się nie wypowiadam na ten temat.

  • ~Karol 19 listopada 2009   Odpowiedz →

    Co by nie było, że jestem gołosłowny w temacie psychopatycznych korporacji urzędniczych:http://www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-79511.html

  • ~podatnik 17 października 2011   Odpowiedz →

    Większej bzury w życiu nie czytałem:) Uczciwy, nieświadomy niczego podatnik kupi od uczestnika karuzeli towary i te towary nieświadomie sprzeda kolejnemu uczestnikowi karuzeli:)))

    • ~AS 14 lipca 2012   Odpowiedz →

      Możliwe… Firma A (wydmuszka) wysyła atrakcyjną ofertę na dostawę towaru znanej i szanowanej firmie B. W tym samym czasie Firma C (fikcyjny pośrednik) wysyła do firmy B zapytanie o takie same towary jak oferuje firma A…. No i się zaczyna. Firma A sprzedaje uczciwej B a ta firmie C. C sprzedaje Uczciwej D która dostaje zapytanie od A a ofertę od C. D sprzedaje A.. A występuje o zwrot vat i go dostaje po czym się ulatnia. C nie wykazuje sprzedaży i też się ulatnia. Tym sposobem D dostaje po d…

  • ~widz 27 marca 2012   Odpowiedz →

    kupujac w markecie jestem uczestnikiem karuzeli podatkowejto jest chore

Skomentuj