Podatek estoński – wkrótce poznamy szczegóły rządowego projektu

Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Finansów, jeszcze w lipcu do konsultacji społecznych trafi projekt ustawy wprowadzającej do polskiego systemu tzw. podatek estoński. Według założeń ustawa ma wejść w życie już 1 stycznia 2021 r. Dla oceny rzeczywistej atrakcyjności rozwiązań zaproponowanych przez rząd kluczowe będą szczegóły zawarte w projekcie, jednak już teraz pojawiają się zapowiedzi, że estoński CIT ma stanowić nowoczesny sposób opodatkowania, który zapewni maksymalną promocję inwestycji  i minimum formalności.

Czym jest estoński CIT?

Innowacyjność modelu tzw. estońskiego CIT polega na odejściu od przyjętej w większości tradycyjnych systemów podatkowych fundamentalnej zasady, że opodatkowaniu podlega dochód osiągany w związku z bieżącym prowadzeniem działalności gospodarczej, na rzecz rozwiązania, zgodnie z którym konieczność zapłaty podatku dochodowego powstaje dopiero w momencie dystrybuowania wygenerowanych zysków na rzecz wspólników spółki.

Warto podkreślić, że Grant Thornton promowało podatek estoński jako sposób na rozwój polskiej gospodarki już w 2018 r. Jak wynika z wypowiedzi przedstawicieli Ministerstwa Finansów, polska wersja rozwiązań podatkowych, które zostaną zaprezentowane w najbliższych dniach była inspirowana regulacjami obowiązującymi od 2000 r. w Estonii, a także wypracowywana w ramach konsultacji z pracownikami ministerstwa finansów tego kraju.

Zgodnie z zasadami podatkowymi obowiązującymi w Estonii, moment opodatkowania dochodów spółek został przesunięty do chwili wypłaty zysków na rzecz wspólników (zarówno w formie dywidendy, jak również jakiejkolwiek innej formie, w tym niepieniężnej – takie transfery są uznawane za tzw. ukrytą dywidendę). Dodatkowo, obowiązek zapłaty podatku aktualizuje się, gdy spółka przekazuje prezenty, darowizny, czy też ponosi wydatki będące tzw. kosztami reprezentacji.

Jak pokazuje dwudziestoletnie doświadczenie Estonii, zwolnienie spółek z obowiązku zapłaty podatku dochodowego w przypadku pozostawienia wypracowanych zysków w spółce, przekłada się w sposób korzystny na potencjał rozwojowy tych podmiotów, a w konsekwencji całej gospodarki. Kluczem do sukcesu jest promowanie inwestycji poprzez zachęcenie spółek do niewypłacania wygenerowanych zysków w formie dywidendy, lecz sukcesywnego powiększania kapitałów własnych oraz reinwestowania posiadanych środków.

Jak wskazuje Polski Instytut Ekonomiczny, w latach 1999-2018 średnia stopa inwestycji w Estonii wynosiła 29,5% PKB i była rekordowa na tle innych krajów UE, w 2007 r. osiągając nawet poziom 40% PKB. Dla porównania, średnia stopa inwestycji w Polsce w latach 1999-2018 wynosiła 21,3% PKB.

Sukces rozwiązań zaimplementowanych w Estonii, przełożył się w późniejszych latach na wprowadzenie podobnych systemów podatkowych w Gruzji i na Łotwie, a także częściowo w Niemczech i w Szwecji.

Jeśli chodzi o korzyści płynące z wprowadzenia systemu estońskiego CIT, poza wskazanym wzrostem inwestycji oraz poprawą zdolności finansowych przedsiębiorstw, nie bez znaczenia jest również znaczne ograniczenie obowiązków związanych z rozliczeniami podatkowymi, które ciążą na firmach, w tym związanych z prowadzeniem rachunkowości podatkowej, składaniem deklaracji i innymi obowiązkami administracyjnymi.

 

Ważny temat: Brak maseczki. Czy nadal trzeba je nosić? Rozporządzenie, wyjątki, kary

Nowe rozwiązanie nie dla wszystkich…

O ile w Estonii brak opodatkowania dochodu spółki aż do momentu wypłaty zysku wspólnikom jest rozwiązaniem powszechnym, o tyle w Polsce planowane jest wprowadzenie wersji ograniczonej zarówno z perspektywy podmiotowej (ograniczony katalog podmiotów mogących korzystać z nowego rozwiązania), jak i przedmiotowej (ograniczony zakres stosowania).

Po pierwsze, Ministerstwo Finansów planuje wprowadzenie częściowego oraz pełnego modelu estońskiego. Model częściowy według założeń ma być oparty na dokonywaniu wpłat na specjalny rachunek inwestycyjny, które będą powiększać koszty podatkowe. Jednocześnie, wypłaty z ww. rachunku na cele niezwiązane z działalnością inwestycyjną mają powiększać przychody podlegające opodatkowaniu. Model pełny będzie w swych założeniach bardziej przypominał rozwiązania estońskie, stanowiąc odejście od funkcjonującego obecnie modelu opodatkowania podatkiem dochodowym.

Co kluczowe, do skorzystania z wprowadzonych udogodnień nie będą uprawnieni wszyscy podatnicy. System estoński obejmie wyłącznie spółki kapitałowe (spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i spółki akcyjne) o obrotach nieprzekraczających 50 mln zł; nie obejmie zatem wielu małych i średnich przedsiębiorstw w szczególności prowadzonych przez osoby fizyczne lub spółki osobowe. Co ciekawe, zgodnie z zapowiedziami spółka z o.o. powstała z przekształcenia działalności osoby fizycznej będzie mogła korzystać z estońskiego CIT (warto przypomnieć że obecnie w takiej sytuacji wykluczone jest korzystanie z takich preferencji jak np. obniżona stawka CIT).

Inne istotne ograniczenie dotyczy struktury własnościowej w jakiej funkcjonuje spółka, zakresu prowadzonej działalności oraz nakładów inwestycyjnych – z estońskiego CIT będą mogły bowiem korzystać wyłącznie spółki, które:

  1. nie posiadają udziałów w innych spółkach.
  2. ich wspólnikami są osoby fizyczne.
  3. zatrudniają przynajmniej 3 osoby.
  4. osiągają większość przychodów z działalności operacyjnej.
  5. wykazują cykliczny wzrost nakładów inwestycyjnych (wstępnie sygnalizowany warunek wzrostu wartości inwestycji o 15% w cyklu dwuletnim).

Powyższe wymogi wynikają z zapowiedzi przekazywanych przez Ministerstwo Finansów. Jednocześnie nie można wykluczyć, że w projekcie ustawy który zostanie zaprezentowany znajdą się również dodatkowe ograniczenia wykluczające pewne grupy podmiotów z grona uprawnionych do korzystania z estońskiego CIT.

Bez wątpienia kierunek zmian podatkowych przyjęty przez Ministerstwo Finansów jest zgodny z oczekiwaniami i postulatami zgłaszanymi przez środowisko przedsiębiorców jak również zespół Grant Thornton i z tej perspektywy zasługuje na uwagę i uznanie. Wstępna ocena przedstawionych założeń wskazuje, że nie należy jednak oczekiwać rozwiązań o charakterze tak przełomowym, jak miało to miejsce w Estonii, bowiem estoński CIT nie będzie w Polsce modelem powszechnym.

Jednocześnie, odpowiedź na wiele pytań o szczegóły rozwiązań przygotowanych przez rząd poznamy dopiero w momencie przedstawienia projektu ustawy do konsultacji publicznych, co pozwoli na realną ocenę ich atrakcyjności.

Szymon Konieczny

Szymon posiada ponad trzyletnie doświadczenie w obszarze doradztwa podatkowego. Bierze udział w projektach z zakresu analiz podatkowych, restrukturyzacji podmiotów i grup kapitałowych oraz działań optymalizacyjnych. Aplikant radcowski. Absolwent prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz finansów i rachunkowości na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. W 2016 roku dołączył do zespołu doradztwa transakcyjnego Grant Thornton.

Zobacz także

Skomentuj