Zmiany w cenach transferowych – uproszczenie, czy utrudnienie?

Część podatników prowadzi jeszcze prace nad dokumentacją cen transferowych za rok 2017, dla większości z nich termin na jej sporządzenie upłynie z końcem września. Przepisy które weszły w życie 01.01.2017 wprowadziły rewolucyjne zmiany znacząco rozszerzając zakres danych i informacji jakie należy umieścić w dokumentacji podatkowej. Rewolucyjne zmiany wymusiły porzucenie wcześniej obowiązujących schematów dokumentacji i stworzenie nowych, duża grupa podatników musiała sporządzić po raz pierwszy analizy porównawcze. Więksi (zdaniem ustawodawcy) podatnicy zostali zobowiązani do sporządzenia dokumentacji grupowych. Istotne zmiany, znaczące nakłady finansowe, a tymczasem już wkrótce w życie wejdą kolejne zmiany przepisów dotyczące cen transferowych znacząco zmieniające reguły gry.

Podmioty zobowiązane do sporządzenia dokumentacji

Ustawodawca w uzasadnieniu projektu zmian wskazał na 10 kluczowych zmian wprowadzonych do Ustawy. Na pierwszym miejscu wskazał zmniejszenie obowiązków dokumentacyjnych poprzez znaczące podniesienie progów wartości transakcji dla których należy sporządzić dokumentację podatkową. Obecnie progi te zależą od wysokości przychodów w roku ubiegłym, dla transakcji jednego rodzaju zawierają się w przedziale od 50 do 500 tys. EUR. Znaczące przesunięcie tych granic, w zależności od przedmiotu transakcji, do przedziału 2 – 10 mln. PLN z całą pewnością ucieszyło sporą grupę podatników zwalniając ich z obowiązku dokumentowania rynkowości transakcji. Dodatkowo, na skutek konsultacji społecznych, ustawodawca najprawdopodobniej znacząco rozszerzy krąg podatników zwolnionych z obowiązku sporządzania dokumentacji. Zgodnie z planami z obowiązku sporządzenia dokumentacji będą zwolnione transakcje zawierane pomiędzy dochodowymi podmiotami krajowymi. Ta rewolucyjna zmiana znacząco ograniczy krąg podmiotów zobowiązanych do sporządzenia dokumentacji podatkowej. Podkreślenia wymaga tutaj fakt, że sam brak obowiązku sporządzenia dokumentacji, nie zwalnia podatników z obowiązku stosowania cen rynkowych w transakcjach pomiędzy podmiotami powiązanymi.

Nową kategorią transakcji zwolnionych z obowiązku sporządzenia dokumentacji są te, w których cena została ustalona w trybie przetargu nieograniczonego.

Zgodność z OECD, najważniejsze zmiany

Pozostali podatnicy, zawierający transakcje z podmiotami powiązanymi będą musieli się zmierzyć z nowymi przepisami. W założeniu nowe przepisy mają być bardziej spójne z wytycznymi OECD niż dziś, co znacząco ułatwi sporządzanie dokumentacji, w szczególności przez podmioty należące do międzynarodowych grup. W praktyce np., z jednej strony przepisy dopuszczają posiadanie dokumentacji w języku angielskim, ale tylko dokumentacji grupowej, a ta i tak winna być przetłumaczona na język polski w terminie 30 dni od doręczenia takiego żądania, tym samym można uznać, że dokumentację nadal należy sporządzać w języku polskim. Biorąc pod uwagę obecne rozbieżności w interpretacji krajowych przepisów względem wytycznych OECD (indywidualne interpretacje, wyroki) można się obawiać, czy w praktyce argument spójności nie będzie przyćmiony powszechną obecnie doktryną, że wytyczne OECD nie są źródłem prawa. Tym samym, w razie sporu z organami podatkowymi, obszerne, praktyczne opisy zawartych w nich zasad sporządzania dokumentacji nie będą brane pod uwagę pozwalając na odmienną interpretację polskich przepisów.

Nowe przepisy wprowadzają dalsze uproszenia jakimi są tzw. safe harbours określając bezpieczny narzut dla usług o niskiej wartości dodanej oraz pożyczek, normują zasady korekty cen transferowych, wprowadzają nową formę raportowania w postaci elektronicznego formularza TP-R.

Powyższe zmiany co do zasady należy ocenić jako zmiany pożądane przez podatników, uproszczające proces sporządzania dokumentacji.

Więcej o zmianach w obszarze cen transferowych można przeczytać tutaj.

Recharakteryzacja transakcji

Znaczącą zmianą jest wprowadzenie tzw. recharakteryzacji transakcji. Organ podatkowy może uznać, że w porównywalnych warunkach podmioty niepowiązane kierujące się racjonalnością ekonomiczną nie zwarłby danej transakcji, a w konsekwencji określić dochód albo stratę podatnika bez uwzględnienia tej transakcji, lub biorąc pod uwagę wyłącznie warunki transakcji właściwej. Mimo, że zapisy w tym zakresie są nowością, to należy uznać, że obecnie na podstawie analizy funkcjonalnej można by dojść do takich samych wniosków i zakwestionować rynkowość transakcji. Sytuację taką nietrudno sobie wyobrazić, jeśli dokumentacja podatkowa w niewystarczającym stopniu wskazywała na: racjonalność, potrzebę i rynkowy charakter transakcji. Niemniej ustawowy zapis w tym zakresie może skłonić organy podatkowe do częstszej i bardziej wnikliwej analizy tzw. racjonalności transakcji w kontekście tego rodzaju transakcji zawieranych przez podmioty niepowiązane. Przykładem spornej transakcji mogłyby być powszechne wśród podmiotów powiązanych usługi zarządcze. Charakter tych usług właśnie z uwagi na relacje pomiędzy podmiotami powiązanymi znacząco odbiegają od tych zawieranych przez podmioty niepowiązane, często nie mają one swoich odpowiedników wśród transakcji pozagrupowych. Nadinterpretacja tych zapisów mogłaby się skończyć kwestionowaniem zasadności wewnątrzgrupowych transakcji, co z pewnością prowadziłoby do zbędnych sporów na drodze sądowej. Ustawodawca mając to na uwadze starał się określić przypadki w których można uznać brak ekonomicznej racjonalności transakcji, jednocześnie określając, że podstawą zakwestionowania transakcji nie może być wyłącznie: trudność w weryfikacji ceny transferowej przez organ podatkowy, brak porównywalnych transakcji występujących pomiędzy podmiotami niepowiązanymi oraz brak racjonalności ekonomicznej transakcji. Oczywiście dziś trudno wyrokować jaka będzie praktyka organów podatkowych w tym zakresie, należy jednak zwrócić szczególną uwagę na te zapisy i tym samym odpowiednią prezentację transakcji wewnątrzgrupowych w dokumentacji.

Wydaje się, że zaproponowane zmiany mają z jednej strony na celu odciążenie podatników zawierających transakcje z podmiotami powiązanymi o stosunkowo niskiej wartości, jednocześnie kładąc znacznie większy nacisk na większych podatników i rynkowość ich transakcji. Dowodem na to może być konieczność sporządzania analiz porównawczych dla każdej transakcji objętej obowiązkiem sporządzenia dokumentacji, czy też wspomniana powyżej możliwość recharakteryzacji transakcji.

Jeszcze nie opadł kurz po wprowadzeniu nowych przepisów i rozporządzeń dotyczących cen transferowych w 2017r., a już mamy kolejną rewolucję. Trudno taki stan rzeczy uznać za stabilny stan otoczenia prawnego. Niemniej, należy uznać że proponowane zmiany zmierzają w dobrą stronę. Należy docenić wolę Ministerstwa Finansów do sporządzenia racjonalnych przepisów w obszarze cen transferowych i jednocześnie mieć nadzieję na racjonalne i zdroworozsądkowe interpretowanie tych przepisów przez organy podatkowe w trakcie kontroli. Niestety, dziś nie znamy projektów treści rozporządzeń, a te będą określały szczegółowy zakres danych jakie należy zaprezentować w dokumentacji. Diabeł tkwi w szczegółach, miejmy nadzieję, że rozporządzenia nie zburzą pozytywnego obrazu zmian, a końcowe brzmienie ustawy nie będzie zaskoczeniem dla podatników i samego Ministerstwa Finansów.

Tomasz Szewczuk

Tomasz uczestniczy w realizacji projektów z zakresu cen transferowych.   Posada czteroletnie doświadczenie w doradztwie i sporządzaniu dokumentacji cen transferowych zdobyte w jednej z największych grup energetycznych w Polsce. Przeprowadził tam również liczne szkolenia dla pracowników Grupy z tematyki cen transferowych. Wcześniej, przez ponad 10 lat pracował w firmie produkcyjnej, gdzie był odpowiedzialny m.in. za nawiązywanie i utrzymywanie kontaktów handlowych z kontrahentami, w tym za negocjowanie i zawieranie umów handlowych oraz współpracę z biurem rachunkowym. Od 2017 roku jest pracownikiem Zespołu Cen Transferowych Grant Thornton

Zobacz także

Skomentuj