5 pozycji bilansowych, którym warto się przyjrzeć

Bilans powinien w rzetelny sposób prezentować sytuację majątkową jednostki. Wykorzystuje się go jako bazę do różnorodnych analiz finansowych, między innymi na potrzeby oceny zdolności kredytowej, czy też wyceny przedsiębiorstwa w procesie fuzji i przejęć. Aby obraz przedsiębiorstwa był rzetelny i umożliwiał porównywalność względem innych podmiotów, bilans co do zasady sporządza się zgodnie z określonymi regulacjami (polskimi lub międzynarodowymi). Niestety, często zdarza się, że intencjonalnie lub z braku wiedzy nie wszystkie zasady są prawidłowo stosowane. Jeśli tak się zdarzy, z dużym prawdopodobieństwem może doprowadzić do zafałszowania sytuacji finansowej jednostki. Poniżej zaprezentowałem subiektywny wybór częstych błędów prezentacyjnych pojawiających się w bilansach jednostek.

Rzeczowe aktywa trwałe i wartości niematerialne i prawne

Za rzeczowe aktywa trwałe i wartości niematerialnie i prawne uważa się te aktywa będące pod kontrolą jednostki, które są wykorzystywane w jej działalności operacyjnej, jednakże nie zostały nabyte w celu zużycia lub odsprzedaży w ciągu normlanego cyklu operacyjnego jednostki. W bilansie powinny one być wykazane w cenie nabycia, ewentualnie powiększonej o koszty finansowania do momentu oddania ich do użytku, pomniejszonej o odpisy amortyzacyjne, a także odpisy aktualizujące z tytułu trwałej utraty wartości.

Najczęściej zafałszowanie obrazu jednostki w omawianym zakresie występuje na trzech poziomach. Po pierwsze, zdarza się podmiotom błędnie kwalifikować ponoszone wydatki jako wchodzące w skład ceny nabycia środka trwałego lub wartości niematerialnych i prawnych. Szczególnie często zjawisko to obserwuje się w przypadku budowy środków trwałych we własnym zakresie lub opracowywania rozwiązań prezentowanych następnie jako wartości niematerialne. W szczególności chodzi o wynagrodzenia pracowników, które są aktywowane, mimo braku odpowiedniego potwierdzenia w dokumentacji, zamiast obciążać koszty bieżącego okresu. Po drugie, wielokrotnie zdarza się, iż przedsiębiorstwa nie stosują rzetelnej polityki w zakresie ustalania bilansowych stawek amortyzacyjnych, uwzględniających rzeczywisty stopień zużycia majątku trwałego. W to miejsce działy księgowe, pozbawione wsparcia ze strony działów technicznych, przyjmują stawki wynikające wprost z ustaw podatkowych. W zależności od konkretnego przypadku prowadzi to do zaniżenia lub zawyżenia wartości prezentowanego w sprawozdanych finansowych majątku trwałego.

Ostania kwestia dotyczy odpisów aktualizujących wartość wykorzystywanych w działalności gospodarczej aktywów trwałych. Niestety, nie jest powszechną praktyką przegląd i weryfikacja środków trwałych czy też wartości niematerialnych i prawnych pod kątem ich dalszej użyteczności dla przedsiębiorstwa. W efekcie zdarza się, iż jednostki wykazują w bilansie majątek trwały, który w praktyce nie przynosi korzyści gospodarczych.

 

Zapasy

Wydawałoby się, że jest to jedna z najbardziej pewnych pozycji bilansowych, co do której trudno zgłosić zastrzeżenia. Powszechną praktyką jest weryfikacja wartości zapasów wykazanych w bilansie poprzez porównanie ich wartości w księgach, z wartością pozyskaną z systemu informatycznego wykorzystywanego do zarządzania stanami magazynowymi. Wartość wejścia na magazyn zapasów drugostronnie jest weryfikowane ze zobowiązaniami do dostawców, natomiast zejścia z magazynu zgodnie z przyjętą metodologią wyceny rozlicza automatycznie system.

Mimo powyższego, należy zachować szczególną ostrożność i bliżej przenalizować prawidłowość ujęcia tej pozycji . Nie należy przyjmować założenia, że system informatyczny wykorzystywany do zarządzania zapasami automatycznie wykona analizę rotacji i zalegania zapasów na magazynie i utworzy stosowny odpis w księgach rachunkowych. Zgodnie z obowiązującymi zasadami obowiązkiem jednostki jest odpisać te pozycje, których z dużym prawdopodobieństwem nie uda się już sprzedać. Ponieważ z jednej strony operacja ta bezpośrednio obniża wynik jednostki, a z drugiej strony nie ma twardych reguł określających kiedy należy odpisać nierotujące zapasy, zarządzający przedsiębiorstwami nie są skłonni do zadośćuczynienia temu obowiązkowi.

Przy tej okazji warto poczynić jeszcze jedna uwagę. W praktyce szybka kalkulacja rotacji magazynu odbywa się na danych pochodzących bezpośrednio z bilansu. Jak wiadomo, czym mniejsza wartość magazynu w relacji do kosztu sprzedaży, tym większa rotacja, a co za tym idzie tym lepsze i efektywniejsze zarządzanie zapasami. Należy jednak pamiętać, że zaprezentowane zmniejszenie zapasów w relacji do skali działalności może być też wynikiem jednorazowego znacznego odpisu. W takim przypadku zwiększenie rotacji zapasów będzie związane z operacją księgową a nie ze zwiększoną efektywnością operacyjną.

Więcej na temat usługi due diligence można przeczytać tutaj.

Rezerwy

Zgodnie z obowiązującymi standardami jednostki zobowiązane są kalkulować i prezentować na dzień bilansowy rezerwy w sytuacji kiedy mają pewność lub istnieje duże prawdopodobieństwo wystąpienia przyszłych zobowiązań, których kwotę można w sposób wiarygodny oszacować. Ponieważ tworzenie rezerw obniża generowane wyniki finansowa, a przesłanki do ich tworzenia są jak widać nieco subiektywne, firmy często odstępują od ich zawiązywania.

Można jednak wymienić rezerwy, które powinny pojawić się w prawie wszystkich przedsiębiorstwach, a ich brak musi zapalić światło alarmowe. Mowa tutaj przede wszystkim o rezerwach z tytułu odpraw emerytalnych i rentowych. Dodatkowo istnieją również rezerwy, które są ściśle skojarzone z określonymi branżami. Trudno sobie wyobrazić, aby na przykład producent sprzętu AGD nie tworzył rezerw z tytułu napraw gwarancyjnych.

Zobowiązania z tytułu zakupu środków trwałych

Zobowiązania z tytułu dostaw i usług są bardzo istotnym składnikiem kapitału obrotowego netto. Z tego względu prawidłowe określenie wartości tej kategorii jest kluczowe dla oceny efektywności działania przedsiębiorstwa.

Wydawałoby się, że to zadanie jest stosunkowo proste, ponieważ wartość zobowiązań handlowych można wprost odczytać z bilansu. Niestety, zdarza się, że w tej linii bilansowej spółki prezentują również zobowiązania z tytułu zakupów środków trwałych. Można by skonstatować, że przedsiębiorstwa rzadko kupują środki trwałe w związku z tym to zaburzenie nie powinno być wymienione wśród istotnych. Trzeba jednaka zauważyć, iż wartość deformacji informacji finansowej z tego tytułu może być znacząca, ze względu na zazwyczaj wysoką wartość jednostkową tego typu transakcji.

Faktoring

Faktoring w polskich warunkach gospodarczych staje się coraz popularniejszą metodą pozyskiwania finansowania zewnętrznego. Co do zasady faktoring możemy podzielić na pełny i niepełny. Pierwszy z nich oznacza przeniesienie na faktora ryzyka braku spłaty należności, w drugim przypadku jeśli klient nie ureguluje płatności faktor zażąda zwrotu środków od podmiotu, któremu sfinansował wierzytelność.

Teoretycznie mamy zatem do czynienia z takim samym mechanizmem finansowania, który różni się jedynie przeniesieniem ryzyka z tytułu potencjalnej niewypłacalności klienta. Przy bliższej analizie okazuje się, że jednak mamy do czynienia z dwoma bardzo różnymi transakcjami. W przypadku faktoringu niepełnego, finansowanie polega na udzieleniu pożyczki pod zastaw wierzytelności, natomiast w przypadku faktoringu pełnego już w momencie sfinansowania wierzytelności de facto dochodzi do jej sprzedaży.

W związku z powyższym obydwa rodzaje faktoringu powinny być odmienne prezentowane w bilansie.  W przypadku faktoringu pełnego w momencie wpływu środków od faktora zbywana jest na jego rzecz należność. W efekcie w bilansie spółka nie zaprezentuje sprzedanej należności ani zobowiązania wynikającego z finansowania. Odwrotna sytuacja będzie w przypadku faktoringu niepełnego kiedy wpływ środków nie spowoduje rozliczenia należności. W tej sytuacji jednostka powinna w bilansie zaprezentować zarówno należność handlową jak i zobowiązanie z tytułu uzyskanego finansowania.

Niestety zdarza się, iż faktoring niepełny jest błędnie prezentowany, a mianowicie analogicznie do faktoringu pełnego, co prowadzi do zaniżenia zaprezentowanego długu i zafałszowania obrazu finansowego jednostki.

Zaprezentowane przykłady zniekształcenia poszczególnych pozycji bilansowych pokazują, iż analiza przeprowadzona bezpośrednio na danych pochodzących z bilansu obarczona jest ryzykiem. Dane wejściowe do analiz mogą być nieprawidłowe, co nieuchronnie musi doprowadzić do błędnych wniosków. W związku z tym, przed przeprowadzeniem analiz warto, w ramach dostępnych możliwości, zweryfikować czy przedstawione pozycje bilansowe zostały prawidłowo wycenione i zaprezentowane. Jedną z możliwości uzyskania pewniejszych danych finansowych jest przeprowadzenie procesu due diligence, którego zadaniem jest miedzy innymi ograniczenie ryzyka wynikającego z przyjęcia do analiz finansowych nieprawidłowych danych.

Grzegorz Nawrocki

Grzegorz posiada ponad dziesięcioletnie doświadczenie w zakresie finansów i księgowości. Bierze udział w projektach z zakresu due diligence i audytów podatkowych. Posiada tytuł Executive MBA. Wśród organizacji, z którymi współpracował, są m.in. jednostki naukowe, przedsiębiorstwa z branży budowlanej, handlu hurtowego, produkcji akcesoriów motoryzacyjnych. Odpowiadał za relacje inwestorskie w Spółce notowanej na GPW. Zarządzał projektami związanymi z reorganizacją procesów księgowych. W trakcie zdobywania uprawnień biegłego rewidenta. Od 2015 roku pracuje w zespole due diligence. Grant Thornton.

Zobacz także

Skomentuj