Split payment a wycena przedsiębiorstwa

Wielkimi krokami do polskiej rzeczywistości gospodarczej zbliża się split payment. Przelew bankowy od kontrahenta zostanie podzielony na kwotę podatku VAT i netto, przy czym kwotą podatku przedsiębiorca nie będzie mógł swobodnie dysponować. Wbrew pozorom nie jest to tylko temat podatkowy, ale zasadniczo związany płynnością finansową firmy.

A od jakości przepływów pieniężnych już tylko krok do oceny atrakcyjności przedsiębiorstwa. Wątpliwe jest bowiem uzyskanie wysokiej wyceny przedsiębiorstwa, którego znaczna część środków pieniężnych jest „zamrożona”, nawet jeśli uzyskuje ono znaczną rentowność.

Cash flow – split payment – wycena

Jednym z kluczowych aspektów wpływających na to, jak wyceniają przedsiębiorstwo potencjalni inwestorzy jest możliwość generowania przez nie wolnych przepływów pieniężnych. Istotna jest ocena, ile cel przejęcia jest w stanie wygenerować środków finansowych, które będą mogły być przeznaczone na  dywidendę lub, w niekorzystnym scenariuszu, w jakim stopniu trzeba będzie dofinansować przejmowaną spółkę. Podmioty o podobnej rentowności, mogą generować mniejsze lub większe przepływy gotówkowe. Od momentu kiedy na scenę wejdzie split payment, liczyć się będzie nie tylko sumaryczna wartość generowanej gotówki, ale przede wszystkim ile z wygenerowanych środków będzie można swobodnie wydać.

Obecnie, w przypadku polskich przedsiębiorstw, pozycja środki pieniężne o ograniczonej możliwości dysponowania (tzw. „restricted cash”) występuje rzadko i dotyczy prawie wyłącznie albo środków finansowych pozyskanych z dotacji albo środków zgromadzonych w ramach prowadzonego ZFŚS. Oznacza to, iż całość wypracowanych przez firmę środków w zasadzie może być przeznaczona według swobodnego wyboru Spółki i jej właścicieli na inwestycje, spłatę zadłużenia czy też dywidendę. W ramach realizacji bieżących potrzeb odpowiednia część gotówki przeznaczana jest też na działalności operacyjną, gdyż najczęściej wraz z rozwojem przedsiębiorstwa rośnie zapotrzebowanie na finansowanie kapitału obrotowego.

Tymczasem po wprowadzeniu mechanizmu split payment część środków pozyskanych od kontrahentów zostanie odłożona na specjalnym rachunku bankowym o ograniczonej możliwości dysponowania. Co do zasady środki z tego konta będą mogły być wykorzystane jedynie na zapłatę podatku VAT do urzędu skarbowego lub podatku VAT wynikającego z faktur zakupu. Tylko po przejściu specjalnej procedury, za zgodą urzędu skarbowego, na której wydanie będzie on miał 60 dni, przedsiębiorca uzyska możliwość dowolnego wykorzystania środków z tego specjalnego konta. Sprawa nie jest bagatelna, dlatego, że podatek VAT wg podstawowej stawki wynosi 23%. Zatem w przypadku znacznej części przedsiębiorców mówimy o zagadnieniu dotyczącym niemal jednej piątej ich wpływów.

Teoretycznie split payment nie powinien w żaden sposób uderzyć w przedsiębiorców, a więc pozostać bez wpływu na wycenę prowadzonych przez nich przedsiębiorstw. Wpłacony przez klienta podatek VAT firma wykorzystuje bowiem na zapłatę zobowiązania podatku VAT, resztę utylizuje płacąc dostawcom przy użyciu split payment.

Niestety, żeby omawiane rozwiązanie było tak bezbolesne, spełnione musiałyby być równocześnie dwa założenia: istnieje możliwość zapłaty wszystkim dostawcom wg procedury split payment (istnieje możliwość płatności przelewem, dostawcy nie wyrażą sprzeciwu zastosowania tej metody), płatności od klientów są wcześniejsze niż płatności do dostawców.

Modele biznesowe, których wycena będzie musiała uwzględnić split payment

Z powyższego wynika, że specjaliści dokonujący wyceny przedsiębiorstw powinni bliżej przyjrzeć się przedsiębiorstwom, w których wyżej wymienione warunki nie mogą być spełnione. Po pierwsze, w niekorzystanej sytuacji znajdą się firmy, które nie będą mogły przerzucić niedogodności mechanizmu split payment z odbiorcy na dostawcę. Od strony klienta może to być jego dominująca pozycja negocjacyjna, wymuszająca zaakceptowanie omawianego mechanizmu płatności. Od strony dostawcy może to być problem braku zgody na split payment albo konieczności zapłaty dostawcy gotówką, czy też przy użyciu kart płatniczych. Znaczną wartość skumulowanej gotówki o ograniczonej możliwości dysponowania zaprezentują zatem firmy pośredniczące pomiędzy dużymi odbiorcami, a małymi dostawcami, którym na przykład płacą przy wykorzystaniu wirtualnych kart płatniczych.

O ile powyższy przykład nie będzie zapewne masowy, o tyle znacznie częściej pojawi się problem braku synchronizacji czasowej płatności VAT od odbiorcy i do dostawcy. Przykładem tutaj może być przedsiębiorstwo zaangażowane w realizację kontraktu rozliczanego etapami. Najpierw poniesie ono wszelkie wydatki na realizację pierwszego stadium prac, w tym zapłaci dostawcom podatek VAT, a następnie otrzyma zapłatę w formule split payment od swojego klienta. Po zapłaceniu podatku z tytułu deklaracji VAT, przedsiębiorstwo to zostanie ze środkami na rachunku split payment w wysokości VAT za dostawy zapłacone już wcześniej. Jeśli firma z przytoczonego przykładu nie zgłosi się do urzędu skarbowego o zwolnienie środków z rachunku split payment, będzie zmuszona do stopniowego wykorzystywania wspomnianych środków na kolejne, być może rozłożone na miesiące płatności podatku VAT do dostawców z tytułu wystawionych przez nich faktur. Środki pieniężne w spółce będą, ale nie będzie można ich od razu wykorzystać.

Komu się upiecze – biznes nie dotknięty przez split payment

W zupełnie innej sytuacji znajdą się firmy, które otrzymują proporcjonalnie znaczne kwoty od klientów, albo w gotówce albo w formie płatności wszelkiego rodzaju kartami płatniczymi. Tacy odbiorcy to na przykład osoby nieprowadzące działalności gospodarczej lub przedsiębiorstwa nie będące płatnikami VAT. W związku z tym na przykład sklepy skierowane do odbiorców indywidualnych praktycznie nie powinny odczuć wprowadzenia mechanizmu split payment. Ciekawym zagadnieniem jest pytanie czy, mogąc swobodnie rozporządzać środkami pieniężnymi, użyją one argumentu płatności poprzez split payment w negocjacjach cenowych z dostawcami.

W naszej opinii split payment niedługo znajdzie się na obowiązkowej liście zagadnień do uwzględnienia w trakcie przeprowadzenia wyceny przedsiębiorstwa. W zależności od historii płatności i przyjętego modelu biznesowego wkrótce mogą pojawić się przedsiębiorstwa o znacznych zasobach gotówki zamrożonych na kontach przewidzianych do rozliczania podatku VAT. Należy liczyć się z możliwością znacznych utrudnień w wykorzystaniu tych środków, a co za tym idzie zwiększonym zapotrzebowaniem na bieżące finansowanie niektórych przedsiębiorstw. Nie powinno to zostać bez wpływu na ocenę opłacalności potencjalnych inwestycji kapitałowych.

Grzegorz Nawrocki

Grzegorz posiada ponad dziesięcioletnie doświadczenie w zakresie finansów i księgowości. Bierze udział w projektach z zakresu due diligence i audytów podatkowych. Posiada tytuł Executive MBA. Wśród organizacji, z którymi współpracował, są m.in. jednostki naukowe, przedsiębiorstwa z branży budowlanej, handlu hurtowego, produkcji akcesoriów motoryzacyjnych. Odpowiadał za relacje inwestorskie w Spółce notowanej na GPW. Zarządzał projektami związanymi z reorganizacją procesów księgowych. W trakcie zdobywania uprawnień biegłego rewidenta. Od 2015 roku pracuje w zespole due diligence. Grant Thornton.

Zobacz także

Skomentuj