Fiskus zabije firmy odziedziczone przez spadkobierców

Z jednej strony Ministerstwo Rozwoju i Finansów pracuje nad projektem ustawy o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej, którego celem jest zapewnienie przetrwania przedsiębiorstwa jednoosobowego przedsiębiorcy po jego śmierci, z drugiej wprowadza przepisy podatkowe, które zabiją to przedsiębiorstwo tuż po jego przejęciu przez spadkobierców.

Właśnie uchwalone zostały przez Sejm istotne zmiany w ustawach o podatkach dochodowych, które wejdą w życie z dniem 1 stycznia 2018 r. Jedna ze zmian, której celem było, zgodnie z uzasadnieniem do ustawy, zapobieganie optymalizacji podatkowej z wykorzystaniem darowizn na rzecz najbliższych członków rodziny, uderzy w spadkobierców zmarłych przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Czy taka była intencja Ministra Rozwoju i Finansów? Może jest jeszcze czas na zapobieżenie tej katastrofie w Senacie?

Optymalizacje w rodzinie

W obowiązującym do końca bieżącego roku stanie prawnym, w przypadku, gdy składnik majątku trwałego (nieruchomość, maszyna, znak towarowy) był darowany pomiędzy członkami najbliższej rodziny, z jednej strony darowizna korzystała ze zwolnienia podatkowego, a z drugiej natomiast obdarowany mógł w prowadzonej działalności gospodarczej ustalić wartość początkową takiego środka trwałego bądź wartości niematerialnej i prawnej w wartości rynkowej i od tak ustalonej wartości mógł dokonywać dla celów podatkowych odpisów amortyzacyjnych. Była to forma optymalizacji podatkowej, choć nie tak często stosowana w praktyce, w porównaniu z innymi rozwiązaniami.

Dowiedz się więcej o optymalizacjach podatkowych-> 

Nowe przepisy

Wprowadzane obecnie zmiany przepisów z jednej strony zmierzają do wykluczenia możliwości stosowania dotychczasowych rozwiązań optymalizacyjnych, z drugiej zaś do uniemożliwienia czerpania przez podatników korzyści z wcześniejszych optymalizacji.  I to jeszcze można zrozumieć, choć można by podnosić kwestię ochrony praw nabytych itp.; ale zostawmy ten temat.

Jednakże zmiana w postaci całkowitego braku możliwości zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów odpisów amortyzacyjnych w przypadku darowizn, czy dziedziczenia składników majątku trwałego, idzie znacznie dalej. Odbiera prawa nie tylko z optymalizacji, ale również nie pozwala zamortyzować (zaliczyć w koszty) realnych wydatków, poniesionych na nabycie tych składników majątkowych, które nie były zaliczone do kosztów podatkowych przez darczyńców, czy spadkodawców, co należy już uznać za nadużycie.

Zgodnie z uchwalonymi regulacjami, w przypadku nabycia składników majątku trwałego w formie darowizny bądź dziedziczenia, nie będzie można zaliczyć do kosztów podatkowych odpisów amortyzacyjnych od tych składników majątku.

Przychód staje się dochodem do opodatkowania

Wyobraźmy sobie sytuację śmierci jednoosobowego przedsiębiorcy, którego przedsiębiorstwo po jego nagłej śmierci trafia do jedynego spadkobiercy. Spadkobierca ten nie może naliczać odpisów amortyzacyjnych ani od nieruchomości, ani od maszyn i urządzeń wchodzących w skład przedsiębiorstwa.

Jeżeli dodamy do tego, iż przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych nie pozwolą temu przedsiębiorcy na rozliczenie kosztów uzyskania przychodów w związku ze sprzedażą odziedziczonych towarów, czy produktów, to mamy działalność gospodarczą, w której są jedynie przychody, nie ma kosztów.

Trudno oczekiwać, żeby biznes opodatkowany w ten sposób mógł konkurować i przetrwać na rynku.

Rozwiązanie alternatywne

Trudno zrozumieć, dlaczego Ministerstwo Rozwoju i Finansów zaproponowało tak restrykcyjne i nieżyciowe rozwiązanie. Są przecież w ustawach o podatkach dochodowych rozwiązania, które z jednej strony nie pozwalają na optymalizacje podatkowe, ale z drugiej strony pozwalają nabywcy przedsiębiorstwa na zaliczenie do kosztów uzyskania przychodów tych kosztów, które w normalnym toku zdarzeń byłyby zaliczone do kosztów przez zbywającego przedsiębiorcę. Takie przepisy dotyczą na przykład wniesienia aportu przez jednoosobowego przedsiębiorcę do spółki osobowej. Zgodnie z przepisem art. 22 ust. 1k ustawy PIT:

W przypadku nabycia przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części, w drodze wkładu niepieniężnego (aportu), wartość poszczególnych składników majątku, wchodzących w skład przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części, ustala się:

1) w wysokości wartości początkowej, określonej w ewidencji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych podmiotu wnoszącego wkład – w przypadku składników zaliczonych do środków trwałych lub wartości niematerialnych i prawnych;

2) w wysokości przyjętej dla celów podatkowych i wynikającej z ksiąg podatkowych podmiotu wnoszącego wkład na dzień nabycia – w przypadku pozostałych składników.

Rozwiązanie proste i „uczciwe” dla nabywcy. Dlaczego ustawodawca po takie nie sięgnął?

Dążenie do zablokowania optymalizacji podatkowych nie może prowadzić do pokrzywdzenia uczciwych przedsiębiorców. Szczególnie tych, którzy podejmują trud przejęcia biznesu po zmarłym rodzicu. Mamy tu do czynienia z klasycznym przypadkiem „wylania dziecka z kąpielą”. Jeżeli przepis ten nie zostanie zmieniony, zapowiedzi Ministerstwa o dążeniu do zapewnienia trwałości biznesu po śmierci przedsiębiorcy jednoosobowego będzie można włożyć między bajki.

Dariusz Bednarski

Dariusz podsiada niemal dwudziestoletnie doświadczenie w obszarze prawa podatkowego. Nadzoruje prace zespołu realizującego usługi w zakresie bieżącego doradztwa podatkowego, audytów podatkowych oraz due diligence. Specjalizuje się w zagadnieniach dotyczących podatku dochodowego od osób prawnych. Współautor książki „Środki trwałe, wartości niematerialne i prawne, inwestycje w nieruchomości – najtrudniejsze problemy w prawie bilansowym i prawie podatkowym”. Członek Rady Programowej i współautor „Kodeksu Dobrych Praktyk Transakcyjnych”.

Zobacz także

1 komentarz

  • Znów projekt, który zamiast wspierać polskich przedsiębiorców, pogrąża ich jeszcze bardziej. Odnoszę wrażenie, że próby optymalizacji i „wyłapania” nieuczciwych przedsiębiorstw zakończą się klęską wielu uczciwych firm.

Skomentuj