Wielki brat patrzy….

Big brother electronic eye concept, technologies for the global surveillance, security of computer systems and networksPrzeglądając kolejne wpisy na łamach naszego bloga, trudno nie skonkludować, że regulacje wprowadzane w ostatnim czasie do prawa podatkowego, których celem jest wyeliminowanie nierzetelnych podatników, czy też co najmniej utrudnienie im funkcjonowania, w rzeczywistości uderzają rykoszetem w rzetelnych przedsiębiorców. Jednolity plik kontrolny (JPK) w VAT, regulacje dotyczące zagranicznych spółek kontrolowanych, zmiany przepisów w zakresie odwrotnego obciążenia w branży budowlanej , nowe wymagania dotyczące dokumentacji podatkowych, informacje składane w ramach „Country-by-Country reporting”, pakiet paliwowy, monitorowanie drogowego przewozu towarów – to tylko wybrane przykłady działań podejmowanych przez ustawodawcę, aby przeciwdziałać sztucznemu transferowi zysków za granicę, tworzeniu fikcyjnych struktur podatkowych, aby zapobiegać nadużyciom i wyłudzeniom VAT i akcyzy.

Koszty poboru podatków

Tempo zmian i naprawdę znaczny wzrost obowiązków nakładany na podatników nie pozostają bez wpływu na koszty tzw. „tax compliance”, czyli sprawozdawczości podatkowej. Truizmem byłoby tłumaczenie, ile czasu księgowi poświęcili na dostosowanie systemów księgowych do nowych wymagań, jak kosztowne są usługi specjalistów IT przy wdrożeniu JPK, czy też ile kosztuje wsparcie doradców podatkowych przy sporządzeniu dokumentacji podatkowych rozbudowanych o analizy benchmarkingowe. Cały ambaras w tym, aby w ostatecznym rozrachunku nie okazało się, że góra urodziła mysz, czyli że wielkie i szumnie zapowiadane zmiany, okazały się mało efektywne. Wśród czterech podstawowych zasad podatkowych Adam Smith wymienił „taniość”, a więc konieczność minimalizacji kosztów wymiaru, poboru i zapłaty podatku. Co istotne, zasada ta postuluje minimalizację kosztów poboru podatków, zarówno dla państwa jak i dla podatnika. Zatem to państwo powinno odpowiedzialnie stać na straży taniości poboru podatku przez podatnika i nie obciążać go nadmiernie kosztami organizacji i utrzymania tax compliance.

Ministerstwo Finansów już informowało o spektakularnych efektach działań w ramach programu „uszczelniania VAT” – te dane z pewnością cieszą, bo potwierdzają, że warto walczyć z szarą strefą. Tutaj sukces ma skonkretyzowany wymiar w postaci wpływu do budżetu państwa. Czy zatem rzeczywiście nastał czas „dobrej” zmiany w podatkach, to znaczy sensownej, dającej rezultat w postaci dochodów budżetowych oraz taniej?

Cel działań organów

W opublikowanych przez Ministerstwo Finansów założeniach do Krajowego Planu Działań Administracji Podatkowej w 2016 roku wskazano zjawiska i obszary, na których organy podatkowe winny skupić swoje działania. Na liście sporo jest zagadnień powiązanych z procesem „uszczelniania VAT”, podczas gdy zagadnieniu cen transferowych poświęcono jedynie jedną odsłonę. Autor dokumentu poczynił ciekawe spostrzeżenia, a mianowicie przyznał, że „zagraniczne podmioty powiązane to bardzo często międzynarodowe koncerny dysponujące olbrzymimi zasobami kapitałowymi i najbardziej wyspecjalizowaną kadrą doradczą (z którą kontakty są dla organów podatkowych niewątpliwie jednym z najpoważniejszych wyzwań merytorycznych).

Wydaje się przy tym, że właśnie te aktywa i kompetencje nabyte podczas funkcjonowania na rynku globalnym, dość często wykorzystywane są do uzyskiwania  dodatkowych „niestandardowych” profitów poprzez stosowanie niekiedy bardzo agresywnej tzw. optymalizacji podatkowej (z co najmniej dużą niechęcią tolerowanej przez większość krajów członkowskich OECD) oraz stosowanie mechanizmu (właściwie w ogóle nietolerowanego), tzw. cen transferowych. (…)

Zaznaczenia wymaga, iż polski rynek z reguły stanowi dla zagranicznych koncernów tylko stosunkowo drobny fragment ich globalnych sieci interesów, co może skłaniać te podmioty do wykorzystania swoich przewag konkurencyjnych wynikających z międzynarodowego zasięgu swojego działania (i nabytych w tym zakresie unikatowych kompetencji, np. globalne systemy zaopatrzenia, centra usług wspólnych) do uzyskania – poprzez „optymalizowanie” wartości uiszczanych w Polsce zobowiązań podatkowych – dodatkowych „ponadnormatywnych” profitów.  (…)

Zgodnie z wynikami analizy (pismo z dnia 14 sierpnia 2015r. Nr IS_CK/4033-0014/15/39731) przeprowadzonej  przez Dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi, wykonującego zadania Centrum Kompetencyjnego ds. Cen Transferowych, w 2014r. zaobserwowano niekorzystne zjawisko spadku (w stosunku do roku 2013) wartości uszczupleń ustalonych w wyniku kontroli cen transferowych w łącznej wartości uszczupleń ustalonych  w toku kontroli podatkowych z 2,79% (w 2013r.) do poziomu 1,62% (w 2014r.), mimo wyraźnego (o ponad 84%) wzrostu liczby przeprowadzonych w tym zakresie kontroli podatkowych. W konkluzji tej analizy zawarto postulat wzmożenia wysiłków w celu poprawy procesu typowania podmiotów do kontroli w zakresie cen transferowych. Jednocześnie Centrum ds. Cen Transferowych zapowiedziało aktywny udział w działaniach nakierowanych na zmianę (poprawę) zaistniałej sytuacji, w tym w akcji tworzenia tzw. benchmarkingu branż stanowiącego pewnego rodzaju punkt odniesienia pozwalający na wstępne wyselekcjonowanie podmiotów z wynikami ekonomicznymi odbiegającymi od wartości przeciętnych w poszczególnych branżach”.

Można powiedzieć, że autor dokumentu odważnie przyznaje się do porażki w zakresie kontroli cen transferowych w korporacjach międzynarodowych, dodatkowo okraszając tą informację komentarzem o „trudnych” kontaktach z doradcami. Z pewnością ceny transferowe materia trudna i można do pewnego stopnia tłumaczyć pracowników administracji skarbowej trudnościami z interpretacją informacji i danych o procesach gospodarczych zawartych w dokumentacjach podatkowych; z naszego doświadczenia wynika, że urzędnicy czasem próbują zmierzyć się z tematem, ale często brak praktycznego doświadczenia utrudnia im postawienie przysłowiowej kropki nad i nawet jeżeli intuicja im podpowiada, że strony transakcji wykorzystują powiązania do ustalenia warunków odbiegających od rynkowych.

Powstaje tu pewien dysonans poznawczy; ponieważ z jednej strony widać dużą bezradność administracji podatkowej w obszarze cen transferowych, z drugiej strony obowiązki informacyjne nakładane na podatników przekraczają powoli granice zdrowego rozsądku. Podatnicy z grup kapitałowych sporządzają trójstopniowe dokumentacje podatkowe, są zobligowani do raportowania Country-by-Country, przygotowania sprawozdania CIT-TP. Pytanie, czy są to rzeczywiście działania obliczone w celu zaostrzenia kontroli w obszarze cen transferowych, czy …. polski ustawodawca podejmuje jedynie działania implementujące kolejne Dyrektywy Rady UE. Wystarczy rzut okiem na uzasadnienie do ustawy o wymianie informacji podatkowych z innymi państwami, na mocy której Polska będzie zobligowana przekazywać (ale też i otrzyma) między innymi informacje na temat grup kapitałowych, wydawanych interpretacji podatkowych (zabezpieczających) i decyzji w sprawach transakcyjnych. Czy Krajowa Administracja Skarbowa będzie w stanie skorzystać z udostępnionych danych i kiedyś usłyszymy o zainicjowanej przez Polskę sprawie przeciwko gigantom na miarę Google, Apple czy Facebook? Czy też póki co polscy księgowi będą przygotowywać dane, które mogą być użyte wbrew naszemu interesowi podatkowemu przez obce administracje?

Podatnicy przekazują „Wielkiemu Bratu” naprawdę dużą dawkę informacji o swojej działalności. Nie deprecjonując osiągnięć w zakresie uszczelnienia VAT, gdzie sprawa rozgrywa się głównie na „naszym podwórku”, można by prowokacyjnie zapytać, czy i kiedy Krajowa Administracja Podatkowa nauczy się korzystać z wiedzy, którą otrzyma od polskich podatników oraz z innych krajów w obszarze transfer pricingu? Czy funkcjonujący w Ministerstwie Finansów Zespół Zadaniowy do Spraw Kontroli Podmiotów Powiązanych oraz centra kompetencyjne w zakresach cen transferowych, będą dostateczną odpowiedzią na dotychczasowe problemy i bariery, które uniemożliwiały badanie warunków transakcji między podmiotami powiązanymi? Czy w kolejnych latach sporządzając założenia do Krajowego Planu Działań Administracji Podatkowej powielane będą podobne komunały, a urzędnicy będą zdobywać doświadczenia trenując na krajowych podatnikach? Sądzę, że jak akcja „uszczelnienia VAT” przestanie przynosić oczekiwane spektakularne rezultaty, kolejnym asem w rękawie okaże się właśnie transfer pricing.

Hanna Czogalla

przycisk_jpk_2

Zapraszamy do oglądania i subskrypcji nowej serii wideokomentarzy!

Karol prawi - odc. 6

Jesteśmy jedną z wiodących organizacji audytorsko-doradczych na świecie. Wiedza, doświadczenie i zaangażowanie ponad 3000 partnerów oraz 47 000 pracowników Grant Thornton dostępne są dla klientów w 142 krajach. W Polsce działamy od 24 lat, a ponad 500-osobowy zespół oraz obecność w kluczowych aglomeracjach (Warszawa, Poznań, Katowice, Wrocław, Kraków i Toruń) zapewniają nam bliski kontakt z klientami oraz umożliwiają realizację wymagających projektów w obszarze usług audytorskich, doradztwa podatkowego, gospodarczego, europejskiego oraz prawnego, a także outsourcingu rachunkowości, kadr i płac bez względu na wielkość, rodzaj i lokalizację biznesu klienta. Klienci firmy to ponad 1600 podmiotów rocznie, w tym kilkadziesiąt spółek notowanych na GPW oraz firmy z top 500 największych przedsiębiorstw działających w naszym kraju.

Zobacz także

1 komentarz

  • ~Grzegorz 23 sierpnia 2017   Odpowiedz →

    Czasami zastanawiam się i ten artykuł trochę mnie w tym upewnił, że nasz administracja skarbowa celuje z armaty do wróbla, a słoniowi odpuszcza. Małych podatników, niemających dostępu do „najlepszych” doradców, łatwo jest karać za drobne uchybienia. Natomiast duże podmioty są świetnie przygotowane do „walki” z administracją skarbową i urzędnicy raczej niechętnie angażują się w taki spór. Mam rację, czy nie??

Skomentuj