Nowa rzeczywistość podatkowa od 15 lipca 2016 roku – w życie wchodzi Klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania.

klauzula

Wejście w życie klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania (dalej: Klauzula) pozwoli organom podatkowym oceniać działania podatników pod kątem tego, czy nie prowadzą one do unikania opodatkowania. Klauzula będzie miała zastosowanie również wobec czynności dokonanych jeszcze w starym porządku prawnym, jeżeli korzyści z nich wynikające są nadal uzyskiwane przez podatnika.

 

Klauzula – remedium na nieszczelny system podatkowy?

Należy przyznać, że polskich podatników oraz ich doradców cechował w ostatnich latach wysoki poziom aktywności w zakresie poszukiwania rozwiązań pozwalających na obniżenie wysokości płaconych podatków. Mam w tym momencie na myśli legalne działania wykorzystujące obowiązujące przepisy, a w szczególności ich słabości. Poza obszarem rozważań pozostawiam oszustwa i wyłudzenia podatkowe, polegające na fałszowaniu dokumentów, czy też zwykłym niepłaceniu podatku przez podstawione firmy.

Co do zasady z pewnym zrozumieniem przyjmuję inicjatywę obejmującą wprowadzenie przepisów ograniczających możliwości obniżania zobowiązań podatkowych. Nierówności w płaconych podatkach zaburzają w pewnym zakresie konkurencję na rynku, nie wspominając o uszczupleniu wpływów budżetowych. Z drugiej jednak strony działania zmierzające do zmniejszenia obciążeń podatkowych stanowiły (trudno ocenić czy nadal będą stanowić) jedną z wielu prób podwyższania efektywności przedsiębiorstw. Zapłata podatku stanowi bowiem taki sam wypływ jak ponoszone koszty, o których poziom dba każdy przedsiębiorca. Warto w tym miejscu wspomnieć o korzyściach podatkowych jakie uzyskują zagraniczne podmioty realizujące inwestycje w strefach ekonomicznych. Z jednej strony z pełnym zrozumieniem oceniam takie zachęty, z drugiej strony proponuję zwrócić uwagę ich wpływ na pozycję konkurencyjną polskich firm. Z tej perspektywy nie oceniam dbałości o poziom płaconych podatków negatywnie.

Co do zasady interesy fiskusa oraz przedsiębiorstw są odmienne – jedna strona jest zainteresowana jak najwyższymi wpływami, druga – w związku z tym, że jest finansującym te wpływy, preferuje ich obniżanie. Rozbieżność interesów obydwu stron jest zatem oczywista i naturalna.

Wprowadzenie Klauzuli z pewnością powiększy, i tak dużą już przewagę fiskusa w jego zmaganiach z podatnikami. Osobiście najtrudniej pogodzić mi się z tym, że Klauzula ma stanowić de facto w dużej mierze remedium na niski poziom przepisów podatkowych, swoistego rodzaju zabezpieczenie przed negatywnymi (dla budżetu) skutkami dziur w prawie podatkowym, nakładając dodatkowy obowiązek na podatnika zaniechania jakichkolwiek prób wykorzystywania słabości systemu podatkowego.

Czy to jest właściwa droga ? W mojej ocenie na pewno nie buduje ona poczucia zaufania do Państwa. Pewna przyzwoitość wymagałaby w pierwszej kolejności uporządkowania systemu podatkowego i uszczelnienia go na poziomie konkretnych regulacji a nie poprzez wprowadzanie klauzul o charakterze generalnym.

Co w praktyce wynika z wejścia w życie Klauzuli?

Organy podatkowe stosując Klauzulę będą miały prawo kwestionować skutki podatkowe czynności dokonanych przede wszystkim w celu osiągnięcia korzyści podatkowej, sprzecznej w danych okolicznościach z przedmiotem i celem przepisu ustawy podatkowej, jeżeli sposób działania podatnika był sztuczny.

Jeżeli organ podatkowy uzna, że podatnik w sposób sztuczny osiągnął określony cel biznesowy, może ustalić skutki podatkowe podjętych działań odnosząc je do takiego stanu rzeczy jaki mógłby zaistnieć, gdyby dokonano czynności odpowiedniej. Tak więc organ podatkowy może dokonać rekwalifikacji czynności podjętych przez podatnika i na jej podstawie ustalić „właściwe” skutki podatkowe.

Jeżeli natomiast organ podatkowy uzna, że osiągnięcie korzyści podatkowej było jedynym celem dokonania czynności, wówczas określi skutki podatkowe na podstawie takiego stanu rzeczy, jaki zaistniałby, gdyby czynności nie dokonano (a więc pominie skutki podatkowe takich czynności).

Generalny charakter Klauzuli determinuje potencjalne problemy z jej interpretacją, a w szczególności z przewidywaniem sposobu stosowania jej w praktyce przez organy podatkowe. Więcej na ten temat będziemy mogli powiedzieć najwcześniej za kilka lat. Do tego czasu będziemy funkcjonować w stanie podwyższonej niepewności. Co prawda w trakcie prac legislacyjnych Ministerstwo Finansów podkreślało, że Klauzula jest wymierzona przeciwko dużym podatnikom prowadzącym agresywną politykę podatkową, stosującym skomplikowane, międzynarodowe rozwiązania, prowadzące do znaczących oszczędności podatkowych. Z drugiej strony ustawa wyznacza poziom znaczącej korzyści podatkowej w wysokości 100 tys. zł – co wydaje się jednak limitem niskim, umożliwiającym objęcie Klauzulą de facto większości działań o charakterze optymalizacyjnym. Jak będzie w rzeczywistości – zobaczymy…

Czy Klauzula działa wstecz?

Formułowanie przepisów przejściowych w procesie legislacyjnym budziło wiele emocji. Ostatecznie przyjęte rozwiązanie spotkało się z dużą krytyką, obejmującą zarzut jego niekonstytucyjności. W tym zakresie rozstrzygnięcia nie oczekiwałbym zbyt szybko, jeżeli w ogóle.

Wracając do sedna sprawy – należy mieć na uwadze, że organy podatkowe mogą stosować Klauzulę wobec działań podjętych przed jej wejściem w życie, przy czym mogą one weryfikować wyłącznie skutki podatkowe takich działań, które wystąpią po 15 lipca 2016 roku. Przykładowo, jeżeli transakcja w wyniku której podatnik dokonał przeszacowania aktywów miała miejsce w 2013 roku zostanie uznana za czynność podlegającą Klauzuli – wówczas nie jest wykluczone, że rozpoznanie podwyższonego kosztu przy sprzedaży przedmiotowych aktywów po 15 lipca 2016 roku będzie kwestionowane przez organy podatkowe.

 

Wejście w życie Klauzuli stwarza zupełnie nową perspektywę dla podatników, którzy powinni z dużą uwagą analizować swoje działania. Ryzyka wynikające z Klauzuli dotyczą również działań podjętych w przeszłości, jeżeli ich skutki podatkowe mają nadal wpływ na rozliczenia podatkowe. Generalny charakter Klauzuli powoduje, że skutki jej wprowadzenia będziemy mogli oceniać przede wszystkim przez pryzmat podejścia organów podatkowych, co możliwe będzie dopiero za kilka lat. Okres ten będzie zatem czasem podwyższonej niepewności.

 

Rafał Śmigórski

 

Powiązane wpisy:

  1. Kiedy wejdzie w życie Klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania?
  2. Klauzula o unikaniu opodatkowania – lekarstwo Ministerstwa Finansów na optymalizacje podatkowe – część I
  3. Klauzula o unikaniu opodatkowania – lekarstwo Ministerstwa Finansów na optymalizacje podatkowe – część II
  4. Klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania – część III

Zobacz także

1 komentarz

  • ~Robert M 22 lipca 2016   Odpowiedz →
    Avatar

    A ja myślę, że Klauzula nie pomoże. Żyjemy w świecie cwaniactwa. Robimy wszystko, żeby zyskać jak najwięcej, jak najmniejszym kosztem. Oczywiście generuje to więcej stresu, ale nic więcej…Śmiem twierdzić, że rozbudzi to jedynie łapówkarstwo

Skomentuj