Podatek handlowy. Z progresją i z kontrowersjami.

electronic commerce design

Ustawa wprowadzająca podatek handlowy została właśnie przegłosowana przez Sejm i trafiła do Senatu. Jej wprowadzenie zapowiedziano jeszcze przed wyborami, a pierwsza wersja pojawiła się na stronach Rządowego Centrum Legislacji na początku lutego 2016 r. Wszystko wskazuje na to, że najnowsza wersja przesłana do wyższej izby polskiego parlamentu nie jest ostateczną.  Co więcej,  nawet po wejściu w życie los ustawy będzie niepewny. Może o nim bowiem zadecydować Komisja Europejska.  

 

Lutowy projekt ustawy o nowym podatku sektorowym  nie trafił nawet do Sejmu. Uległ fali krytyki już na etapie  prac w Rządowym Centrum Legislacji. Najmocniejszy sprzeciw wzbudziły przepisy, dotyczące opodatkowania sprzedaży internetowej i sieci franczyzowych, w których ratunek przed upadkiem znalazło wiele małych sklepów należących do prywatnych właścicieli. Również propozycje nałożenia wyższych stawek na handel w niedziele nie znalazły zwolenników.  Nowy projekt nie różnicuje stawek w dni powszednie i weekendy. Oto jego najważniejsze elementy.

Podstawowe elementy podatku handlowego

Podatnik – sprzedawcy detaliczni;
Podstawa opodatkowania – przychód ze sprzedaży towarów na rzecz konsumentów, zaewidencjonowany na kasie fiskalnej, pomniejszony o podatek VAT. Obrót należy liczyć w odniesieniu do pojedynczego podatnika, dla wszystkich sklepów łącznie;
Terminy płatności podatku – w okresach miesięcznych, do 25-go następnego miesiąca;
Kwota wolna – 17 000 000 PLN miesięcznie;
Stawki podatkowe:
0,8% – od przychodu powyżej 17 000 000 PLN do kwoty  170 000 000 PLN miesięcznie;
1,4% – od nadwyżki przychodu powyżej 170 000 000 PLN miesięcznie;
Planowana data wejścia w życie: 1 września 2016 r.
Podatek będzie stanowił koszt uzyskania przychodów. Takie rozwiązanie ma premiować podmioty wykazujące dochód do opodatkowania.
Podatnicy, którzy w danym miesiącu nie przekroczą kwoty wolnej, będą zwolnieni z obowiązku składania deklaracji.

Nieprecyzyjna podstawa opodatkowania

Podstawę opodatkowania stanowi przychód ze sprzedaży detalicznej na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej, a także sprzedaż przedsiębiorcom – osobom fizycznym, jeżeli nabywają towary bez związku z prowadzoną przez siebie działalnością gospodarczą.

Problem natury praktycznej pojawi się w sytuacji, gdy detalista wystawi przedsiębiorcy najpierw paragon, a później fakturę. Wystawienie faktury na rzecz przedsiębiorcy co do zasady powinno pomniejszyć podstawę do opodatkowania, ale tylko wtedy, gdy zakup ma związek z działalnością gospodarczą nabywcy. Czy zatem sprzedawca będzie zobowiązany ustalić, czy taki związek istnieje? W jaki sposób miałby to zrobić? Tego ustawodawca nie rozstrzyga.

Sprzedaż przez Internet

Handlu internetowego nie wyłączono z opodatkowania wprost, ale nie wymieniono go w definicji sprzedaży detalicznej, przez którą należy rozumieć sprzedaż, w ramach działalności gospodarczej sprzedawcy, zawieraną w lokalu przedsiębiorstwa lub poza lokalem przedsiębiorstwa w rozumieniu ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta (Dz.U. z 2014 r., poz. 827 ze zmianami).

Tzw. „sprzedaż na odległość”, w tym m.in. sprzedaż przez Internet znalazła się zatem poza zakresem ustawy. Przez umowę zawartą na odległość należy rozumieć umowę zawartą z konsumentem w ramach zorganizowanego systemu zawierania umów na odległość, bez jednoczesnej fizycznej obecności stron, z wyłącznym wykorzystaniem jednego lub większej liczby środków porozumiewania się na odległość do chwili zawarcia umowy włącznie.

Wątpliwości interpretacyjne mogą pojawić się w sytuacji złożenia zamówienia z wykorzystaniem środków porozumiewania się na odległość, ale odbiorem towaru w lokalu przedsiębiorcy. Wydaje się, że kluczowe znaczenie będzie miało ustalenie, w którym momencie doszło do zawarcia umowy i czy nastąpiło to jeszcze przed pojawieniem się konsumenta w lokalu detalisty.

Jedna marka, jedna podstawa?

Ostateczna wersja ustawy jeszcze nie jest przesądzona. Już na etapie procedowania w Sejmie pojawiły się głosy, że progresywny charakter podatku w odniesieniu do niektórych dużych graczy na rynku nie zadziała. Nie brak bowiem sieci działających w strukturze zdecentralizowanej, gdzie każdy sklep działa w formie oddzielnej spółki. Zsumowane obroty takich spółek, działających pod jedną marką, szybko usytuowałoby grupę w wyższym progu podatkowym. Osobne traktowanie każdej spółki pozwala tego uniknąć.

W ramach konsultacji zgłoszono propozycje traktowania na równi z jednym podatnikiem grup podmiotów działających pod jedną marką (znakiem towarowym). Rodzi to jednak ryzyko opodatkowania małych sklepów działających na podstawie franczyzy. Rozwiązaniem może być zdefiniowanie powiązań kapitałowych (padła propozycja 20% udziału bezpośredniego lub pośredniego), co pozwoli odróżnić małe podmioty korzystające z franczyzy od grup spółek zarządzanych jednolicie i należących de facto do jednego właściciela. Jaki jednak przybierze ostateczny kształt? Prawdopodobnie dowiemy się, gdy nową ustawą zajmie się Senat.

 

Podatek handlowy będzie budził żywe zainteresowanie nie tylko do końca procesu legislacyjnego, ale również później – wszystko bowiem wskazuje na to, że spory z nim związane przeniosą się do Brukseli. Mimo to, tempo obecnie prowadzonych prac wskazuje na to, że ustawodawca jest zdeterminowany, by nowa danina zaczęła obowiązywać jeszcze w tym roku, od 1 września 2016.

Zależnie od tego, jaki będzie ostateczny kształt ustawy, będziemy zapewne świadkami gwałtownych procesów na rynku handlu detalicznego. Mogą to być procesy restrukturyzacyjne, jak np. podział na mniejsze podmioty. Sieci mogą się też zdecydować na zmianę modelu biznesowego odczuwalną przez klienta – np. istotne zachęty do dokonywania zakupów internetowych. Jak będzie – czas pokaże. Przypomnieć tylko warto, że zakładane wpływy z innego podatku sektorowego, to jest podatku bankowego, dalece odbiegają od faktycznych dochodów z tego tytułu, jakie uzyskuje Skarb Państwa.

 

Małgorzata Samborska

Zobacz także

3 komentarze

  • ~Andrzej 8 lipca 2016   Odpowiedz →
    Avatar

    tu macie podobny przykład jak z PIS-em – dupa (500+) zaślepia wzrok…
    zobacz, normalnie masakra… http://almoc.pl/img.php?id=3620

  • ~zainteresowany 13 lipca 2016   Odpowiedz →
    Avatar

    miał być podatek od supermarketów – wyszedł podatek od handlu. Miało być 2 mld będzie kilkaset milionów, o ile wszyscy nie zechcą być jak media markt I się podzielą.

  • ~Gosc 31 lipca 2016   Odpowiedz →
    Avatar

    Prezydent wlasnie podpisal ustawe w takim ksztalcie. Grup habdlowych nie wprowadzono

Skomentuj