Podatki w Polsce: co sześć lat nowy system

Archivio cartaceo

Dlaczego polskie podatki są tak uciążliwe dla podatników? Problemy są przede wszystkim dwa: procedury podatkowe są, po pierwsze, skomplikowane, a po drugie, zmieniają się w zastraszającym tempie.

 

Używając języka uczniów, polski system podatkowy to prawdziwa „kobyła”. Jak wynika z obliczeń firmy Grant Thornton, na koniec 2015 r. system podatkowy w Polsce składał się z 271 aktów prawnych – 11 kluczowych ustaw i 260 rozporządzeń Ministerstwa Finansów. Łącznie wszystkie te dokumenty zawierały 5811 stron maszynopisu przepisów podatkowych (nie licząc dziesiątek tysięcy interpretacji podatkowych i orzeczeń sądowych, które również kształtują często system podatkowy w Polsce). Teoretycznie, podatnicy (zwłaszcza przedsiębiorcy, bo to ich dotyczy zdecydowana większość przepisów) powinni cały ten stos niemal 6 tys. stron dokumentów znać niemal na pamięć. Tylko to da im sporą dozę bezpieczeństwa, że nie narażą się fiskusowi na kary.

Quiz o polskim systemie podatkowym. >>> ROZWIĄŻ<<< i odbierz nagrody

Jednak obszerność i jakość systemu podatkowego w Polsce nie jest jedynym problemem. Być może jeszcze gorsze jest to, jak zmienny i chwiejny jest ten system. Według obliczeń Grant Thornton na podstawie Dziennika Ustaw, w 2015 r. weszły w życie 922 strony maszynopisu nowych ustaw i rozporządzeń podatkowych (głównie nowelizacji, które zastępowały pewne fragmenty przepisów nowymi regulacjami). To aż 16 proc. całego polskiego systemu prawnego (922 z 5811 stron). Teoretycznie oznacza to, że statystycznie w Polsce około jedna szósta polskich przepisów podatkowych jest rocznie wymieniana na nowe. Idąc dalej, zmieniając prawo w takim tempie wystarczy sześć lat, aby system podatkowy został całkowicie zmieniony na nowy, tzn. żeby nie ostała się ani jedna regulacja, która obowiązywała jeszcze sześć lat temu…

Oczywiście, to tylko czysta statystyka. Zdajemy sobie sprawę, że nie wszystkie przepisy podatkowe zmieniają się równie często. Z naszej praktyki wynika, że tylko część (około 20 proc.) regulacji jest zmienianych najczęściej, a reszta systemu jest relatywnie stabilna. Jednak sam fakt, że około jedna piąta przepisów – często bardzo ważnych – zmienia się w jakiejś części niemal co rok, czy dwa, sprawia, że przedsiębiorcy w Polsce mają ogromne problemy z prawidłowym płaceniem podatków i że są niemal stale wystawieni na ryzyko uchybienia, a co za tym idzie – surowej kary ze strony aparatu skarbowego.

 

Jacek Kowalczyk

Zobacz także

8 komentarzy

  • ~Marta78 1 czerwca 2016   Odpowiedz →
    Avatar

    Takie wpisy są potrzebne, ja mam firmę i się kompletnie na tym nie znam a z księgowymi bywa rożnie.. Przetestowaliśmy 3 różne księgowe i była to najgorsza rzecz na jaką wpadlismy =/

  • ~zygmunt 8 czerwca 2016   Odpowiedz →
    Avatar

    Przez ostanie 25 lat rządzili w Polsce liberały i postkomuchy na zmianę. Podejrzewam że ci sami „eksperci” na nich głosowali. Do nich musicie kierować swoje żale. PIS podjął niedawno decyzję o całkowitym uproszczenie podatków i składek. Może w końcu doczekamy się normalności jak w innych krajach pod tym względem.

    • ~alias 8 czerwca 2016   Odpowiedz →
      Avatar

      To bardzo ciekawe, co naPiSałeś, bo eksperci podatkowi twierdzą, że po „dobrej zmianie” przepisów i „uproszczeniu” systemu wcale nie będzie łatwiej. A co do „liberałów i postkomuchów”, to przypominam, że głównym „ekspertem” PiS w sprawach podatkowych jest Witold Modzelewski, autor najbardziej na świecie skomplikowanej ustawy o podatku od towarów i usług, czyli VAT. I stawiam dolary przeciwko orzechom, że NIE DOCZEKAMY SIĘ normalności pod rządami PiS, a wręcz przeciwnie.

      • ~Zaq 8 czerwca 2016   Odpowiedz →
        Avatar

        i to jest rzeczowa odpowiedz na senny komentarz PiSowskiej miernoty. Miernoty która wszędzie widzi UBekow i komuchow, tylko zapomina lub nie chce wiedzieć ze najwiecej ich jest w szeregach PiS.

      • ~Przedsiębiorca 9 czerwca 2016   Odpowiedz →
        Avatar

        Zgoda w 100 % co do Modzelewskiego.
        Jego „arcydzieło” w postaci ustawy o podatku VAT to twór dla wzbogacenia się różnego rodzaju „mądrych speców ” do organizowania kursów dla urzędników skarbowych żeby zrozumieli i prawidłowo interpretowali przepisy ustawy. Za godzinę szkolenia pobierano opłatę w tyś. zł co dawało dziesiątki tys. pensji miesięcznie podobnie jak obecnie gaża dla speców od katastrofy smoleńskiej czyli miliony z budżetu ( tzn. naszych podatków ) dla kilkunastu tzw. speców.
        Ustawa VAT po dosłownie setkach jeżeli nie tysiącach poprawka to najbardziej skomplikowana ustawa podatkowa na świecie. Wszystkie kolejne poprawki tylko potęgowały chaos i nabijały kasę kolejnym organizatorom kursów żeby pojąć i móc odnaleźć się w tym gąszczu paragrafów.
        Kursów organizowanych dla urzędników skarbowych bo księgowi/e z firm prywatnych muszą się doszkalać z własnych lub firmowych pieniędzy.
        Pan Modzelewski jako fachowiec PIS może jedynie pogłębić ten chaos a nie uprościć.
        Wbrew pozorom najbardziej przyjazne i proste przepisy były na początku transformacji za ministra Wilczka czyli jeszcze za komuny.
        Potem z roku na rok było coraz gorzej bo do władzy urzędniczej dorywali się kolejni durnie lub cwaniaki o mentalności filmowego bohatera czy ” Obywatel Piszczyk.”

    • ~brum 8 czerwca 2016   Odpowiedz →
      Avatar

      Obawiam się, że jak uproszczą, to… Matko Boska! Boże broń!

  • ~baba jaga 8 czerwca 2016   Odpowiedz →
    Avatar

    Marzenia ściętej głowy,przeciesz nasi mądralińscy tak gmatwają specjalnie by mogli więcej ludzi okradać i z tak już głodowych wynagrodzeń,dbając tylko o swoje koryta,biurokracje i wszelkiej maści powielane służby niedouczone i nie kompetentne zachowujące się jak mafia urzędnicza w majestacie tak skonstruowanego prawa,że zawsze mają rację.szkoda słów.

  • ~okioki 8 czerwca 2016   Odpowiedz →
    Avatar

    czy na prawdę tak ciężko w Polsce stworzyć system na powiedzmy 5 lat i ogłosić że za następne 5 lat będzie nowy, poprawiony o błędy wykryte w tym czasie. taki projekt z założenia elastyczny…

Skomentuj