Nowa jakość kontroli w obszarze cen transferowych?

Fotolia_41679858_XS

Zapowiadane już od dłuższego czasu przez Ministerstwo Finansów uszczelnienie systemu podatkowego w zakresie regulacji dotyczących cen transferowych wydaje się być powoli wdrażane. Może nie widać tego jeszcze po liczbie przeprowadzanych kontroli (w roku 2012 zgodnie z danymi Ministerstwa Finansów przeprowadzono ich niespełna 200), ale zapewne zmiana ta jest widoczna w zakresie szczegółowości i jakości postępowań kontrolnych. 

 

Systemowe zaniedbania

Władze skarbowe już od początku wprowadzenia przepisów dotyczących cen transferowych zapowiadały systematyczne zwiększanie liczby oraz szczegółowości kontroli w tym obszarze. Zapewne wielu podatnikom zapadły w pamięci głośne zapowiedzi Ministra Finansów w zakresie tworzenia tzw. brygad tygrysa, stanowiących zespół wykwalifikowanych kontrolerów, których działania miały doprowadzić do ograniczenia procederu transferu zysków z polskich spółek do zagranicznych przedsiębiorstw. Na zapowiedziach się jednak skończyło. Trudno było zaobserwować realne działania związane ze zwiększaniem liczby oraz przede wszystkim kompetencji kontrolerów odpowiedzialnych za tematykę cen transferowych.

Głównym mankamentem dotychczasowych kontroli cen transferowych w Polsce, w moim przekonaniu, były wciąż niewystarczające kompetencje organów kontrolujących. W efekcie kontrole były mało merytoryczne, co z kolei prowadziło do bardzo wysokiej niepewności podatników co do ich efektów.  Sytuacja ta, w połączeniu z mało precyzyjnymi regulacjami sprawiała, że ceny transferowe były obszarem generującym relatywnie wysokie ryzyko podatkowe po stronie podatników.  

Zwiększenie szczegółowości kontroli cen transferowych

Wszelkie sygnały pochodzące z rynku zdają się potwierdzać coraz większą skrupulatność organów podatkowych kontrolujących ceny transferowe. O ile wiele z dotychczasowych kontroli obejmowało jedynie weryfikację wypełnienia przez podatnika obowiązku w zakresie sporządzenia odpowiedniej dokumentacji cen transferowych, tak obecne kontrole coraz częściej nakierowane są na ocenę racjonalności biznesowej i ekonomicznej transakcji wewnątrzgrupowych.

Za przykład może posłużyć tu wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z początku roku (sygn. akt I SA/Gd 1471/13), który rozstrzygnął spór podatnika z organami podatkowymi dotyczący zaliczenia wydatków na nabycie usług wewnątrzgrupowych do kosztów uzyskania przychodu. Przedmiotem kontroli była weryfikacja, czy podatnik (oddział przedsiębiorstwa zagranicznego) zakupiłby od podmiotu niezależnego tego rodzaju usługi w zakresie i na warunkach cenowych ustalonych z przedsiębiorstwem macierzystym. W tym celu organ podatkowy podjął działania w zakresie: 

  • weryfikacji, iż usługi zostały faktycznie wyświadczone poprzez analizę materialnych dowodów potwierdzających wykonanie działań, których rzekomo dotyczyły wydatki na nabycie usług,
  • oceny zasadności zakupu usług; w tym celu przeanalizowana została struktura zatrudnienia podatnika oraz funkcje pełnione przez poszczególnych pracowników oddziału pod kątem dokonania oceny, czy nie dublują się one z czynnościami wykonywanymi przez przedsiębiorstwo macierzyste,
  • analizy dokumentacji źródłowej odnoszącej się do kosztów poniesionych przez przedsiębiorstwo macierzyste (które w następnej kolejności zostały rozliczone na oddział) w celu potwierdzenia, iż koszty w rzeczywistości zostały poniesione,
  • oceny rynkowości zasad kalkulacji wynagrodzenia za wyświadczone usługi.

W omawianej sprawie organ w sposób wyczerpujący przeprowadził analizę, która miała na celu ocenę, czy oddział przeprowadziłby porównywalną transakcję w przypadku, gdyby jej stroną był podmiot niezależny. Upowszechnienie takiego podejścia organów podatkowych w trakcie kontroli wymuszać będzie na podatnikach nie tylko dbałość o zachowanie rynkowych warunków transakcji, ale również spełnienie obowiązku gromadzenia odpowiedniej dokumentacji źródłowej (obowiązek ten, jak wynika z moich obserwacji, jest wielokrotnie zaniedbywany).

 

Należy mieć nadzieję, że wzrost zakresu i szczegółowości kontroli cen transferowych będzie szedł w parze z systematycznym zwiększaniem ich walorów merytorycznych. Taki kierunek działań ostatecznie zwiększy przewidywalność podejścia organów podatkowych oraz bezpieczeństwo planowania podatkowego.

 

Marcin Żmuda

Zobacz także

Skomentuj